Po około dwóch godzinach w Londynie zakończył się w niedzielę szczyt poświęcony Ukrainie, obronności i bezpieczeństwu z udziałem m.in. przywódców kilkunastu krajów europejskich, w tym prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Polskę na spotkaniu reprezentował premier Donald Tusk.
Spotkanie Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem w Białym Domu, które miało zakończyć się podpisaniem kluczowej umowy o wydobyciu minerałów, zamieniło się w spektakularną katastrofę. Ukraiński prezydent, ulegając podszeptom antytrumpowskich demokratów, odrzucił propozycję i obraził gospodarza, czym – jak twierdzi w "New York Post" konserwatywny publicysta Michael Goodwin – zdradził interesy swojego narodu i podarował Putinowi nieoczekiwany prezent.