W lesie niedaleko Wasylkowa, miejscowości w pobliżu Kijowa, ukrywają się rosyjscy dywersanci. Ukraińscy żołnierze otworzyli do nich ogień w niedzielę. Odkryto ciała kilku z nich - poinformował dokumentalista Siarhei Marchyk, który przebywa w tym mieście.
Mariupol, oblegany, odcięty od dostępu do wody i elektryczności i bombardowany regularnie przez Rosjan, był jeszcze niedawno najbardziej przychylnym Rosji miastem na Ukrainie. - Potwornej zbrodni towarzyszy niezrozumiała głupota - pisze szef Ośrodka Studiów Wschodnich, Adam Eberhardt.