Na cztery miesiące przed wyborami prezydent Joe Biden wciąż musi walczyć o poparcie swoich gubernatorów. Udało mu się wprawdzie uzyskać deklarację oddania na niego głosu demokratycznych gubernatorów z trzech stanów, ale i wśród nich nie było większego entuzjazmu. Wśród kongresmenów pojawiły się też głosy, by jednak poszukać innego kandydata. Nic dziwnego - według ostatnich sondaży przewaga Donalda Trumpa nad obecnym prezydentem nigdy nie była jeszcze tak wysoka. Sam Biden deklaruje, że "absolutnie" nie ma zamiaru wycofywać się z wyścigu.
Czwartkowa debata Joe Biden - Donald Trump nie poszła po myśli obecnego prezydenta USA. Piszą o tym media na całym świecie, a komitet redakcyjny amerykańskiego liberalnego dziennika "New York Times" wezwał Joe Bidena do... wycofania się z batalii o Biały Dom w zbliżających się wyborach prezydenckich. Jest i odpowiedź!
Dziś wieczorem czasu lokalnego odbędzie się na antenie CNN pierwsza debata Joe Bidena i Donalda Trumpa w obecnej kampanii prezydenckiej. Debata uznawana jest za otwarcie kluczowego etapu kampanii. - Zainteresowanie widzów będzie niemal takie, jak meczem Superbowl, co widać w cenach czasu reklamowego - mówi Keith Nahigan.