- Jak wytłumaczyć to, że zaostrza się ton antypolskich wypowiedzi w Parlamencie Europejskim? Teraz, kiedy jesteśmy krajem frontowym NATO, kiedy jesteśmy największym hubem pomocy humanitarnej dla Ukrainy, kiedy jedność jest potrzebna bardziej niż kiedykolwiek? - pytał red. Piotr Gociek.
- Ja powiem szczerze, nie jestem w stanie zrozumieć jak polski europoseł, wybrany przez polskich obywateli może w jakiejkolwiek sytuacji, ale szczególnie sytuacji takiej jak dzisiaj, może wzywać do tego, żeby Polska była poddawana sankcjom
- przyznał wiceszef MSZ.
Przyznał, że „mamy z tym niestety do czynienia konsekwentnie, mamy do czynienia z głosami, żeby Polskę pozbawiać pieniędzy, żeby Polsce nie dawać pieniędzy na opiekę także nad uchodźcami”, ale - jak zaznaczył - „to są pieniądze, które są też pieniędzmi na odbudowę polskiej gospodarki po Covidzie”.
- Jeżeli mamy dziś do czynienia z taką sytuacją to naprawdę osoby, które dopuszczają się takich rzeczy, powinny po prostu zostać z tego rozliczone przez wyborców - powiedział Jabłoński w “Sygnałach dnia” PR1.
Polityk ma nadzieję, że „nie zostanie to im zapomniane”.
- Tego typu postawa jest postawą, która w podręcznikach historii wpisuje się w najbardziej haniebne wzorce. To są rzeczy niedopuszczalne - mówił dalej.
Ocenił, że „jakikolwiek polski polityk, wspierający sankcje przeciwko Polsce, działa wbrew polskiemu interesowi, działa wbrew interesowi Unii Europejskiej, działa w interesie Putina, któremu zależy na osłabianiu Wspólnoty”. - Powinien mieć świadomość, jakie są tego konsekwencje - skonkludował.
9 marca br. w Parlamencie Europejskim odbyło się ostateczne głosowanie nad rezolucją w sprawie tzw. mechanizmu warunkowości w budżecie UE i skutkach orzeczenia TSUE. Wyniki głosowania zostały opublikowane w czwartek rano. Autorzy projektu – grupy EPL, S&D, Odnowić Europę, Zieloni i Lewica - wzywali w rezolucji Komisję Europejską do szybkiego uruchomienia mechanizmu. Zakłada on zamrażanie funduszy unijnych dla krajów, które zdaniem Komisji Europejskiej łamią praworządność.
Przeciw rezolucji zagłosowali europosłowie PiS, z PO wstrzymali się od głosu, a z Lewicy poparli rezolucję.
Cała rozmowa dostępna poniżej: