Niebezpieczne manewry maszynisty zauważył jeden z pracowników rafinerii, który wezwał policję. „Mężczyzna początkowo przypuszczał, że maszynista ma problem zdrowotny. Potem zauważył oczywiste oznaki, że problemy są spowodowane alkoholem” – wyjaśnia policja federalna.
Ustalono, że poziom alkoholu u maszynisty wynosił 2,17 promila. „Powiadomiono też policję federalną, która jest odpowiedzialna za ruch kolejowy” – dodaje „Der Spiegel”.
Wezwani funkcjonariusze policji federalnej uniemożliwili maszyniście kontynuowanie pracy i zatrzymali jego licencję maszynisty. Maszynista ten w stanie nietrzeźwym prowadził już lokomotywę wcześniej, na trasie z Oldenburga do Wilhelmshaven, gdzie miał odebrać cysterny. Prowadzone obecnie przeciw niemu postępowanie dotyczy stworzenia zagrożenia w ruchu kolejowym.