Ciała 900 cywilów zabitych przez Rosjan znaleziono dotąd w obwodzie kijowskim - poinformował komendant policji obwodu kijowskiego Andrij Nebytow, powołując się na dane według stanu z piątku. Tymczasem w Mikołajowie trwa ostrzeliwanie miasta bombami kasetowymi. Straty wśród ludności cywilnej mogą znacznie wzrosnąć.
Z żalem powiem, że dziś już jest 900 ciał zabitych cywilów, które znaleźliśmy i przekazaliśmy ekspertom medycyny sądowej
- powiedział Nebytow, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
Jak dodał, mieszkańcy obwodu kijowskiego podczas rosyjskiej okupacji sami zakładali białe opaski albo byli do tego zmuszani przez rosyjskich wojskowych, ale - jak wskazał - nawet takie oznaczenie nie ratowało ludzi przed rozstrzelaniem. Jako przykład podał ostrzał kolumny oznaczonych białymi wstążkami samochodów z ewakuującymi się cywilami w okolicach Makarowa.
Według komendanta najwięcej ofiar wśród cywilów w obwodzie kijowskim było w Buczy. Z tego miasta już wywieziono ponad 300 ciał ofiar.
W Buczy były dwa zbiorowe groby. Pracownik komunalny, który pracował w Buczy przed wojną, został tam i faktycznie prosił okupantów o możliwość zabierania ciał ludzi z ulic
- przekazał Nebytow. Pracownik chował ludzi w dwóch grobach. "W pierwszym było 40 osób, w drugim - 57. Czterdzieści ciał już wydobyto" - dodał i zaznaczył, że większość ciał została już poddana analizie. "95 proc. ludzi zostało zastrzelonych z broni snajperskiej albo strzeleckiej" - poinformował Nebytow.
Dziś bardzo niepokojące wieści nadeszły z Mikołajowa, gdzie siły rosyjskie za pomocą zakazanych bomb kasetowych ostrzeliwują dzielnice mieszkalne, obiekty kulturalne oraz prywatne przedsiębiorstwa. Poinformowało o tym Dowództwo Operacyjne Południe na swoim profilu na Facebooku.
Rosjanie walą w miasto z wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych. Niestety wśród ludności cywilnej są zabici i ranni
– podano na Facebooku, zamieszczając fotografie fragmentów pocisków.
Wykorzystanie amunicji kasetowej na terenach zamieszkanych jest niezgodne z międzynarodowym prawem humanitarnym.