Okupanci ostrzelali jedną z dzielnic mieszkaniowych miasta Charków. Niestety 34 osoby zostały ranne, w tym troje dzieci. Zginęło siedem osób, w tym jedno dziecko siedmiomiesięczne. Wszystkim poszkodowanym pracownicy medyczni udzielają pomocy
- napisał gubernator w serwisie Telegram.
[polecam:https://niezalezna.pl/438884-rosyjska-prowokacja-pod-pomnikiem-katynskim-ciag-dzialan-agresywnych-wobec-polski
Zaapelował do mieszkańców, by bez pilnej potrzeby nie przebywali na zewnątrz.
Stwierdził, że "druga armia świata, jak się okazuje, potrafi walczyć tylko z cywilami", i zapowiedział, że "żadna zbrodnia wojenna okupantów nie pozostanie nieukarana".