"Dużą część zniszczonego sprzętu stanowiły czołgi i transportery opancerzone" - napisał na Facebooku Żywycki.
Nie ustalono dotąd informacji o liczbie zlikwidowanych rosyjskich żołnierzy, którzy znajdowali się w zniszczonych kolumnach.
"Obwód sumski jest ukraińskim bastionem, jego obrona jest walką o całą Ukrainę. Zatrzymujemy wroga na samych granicach!" - napisał Żywycki.
We wtorek szef administracji państwowej Sumy poprosił władze centralne Ukrainy o pomoc w walce ze stale napływającym do regionu rosyjskim sprzętem wojskowym. "W tej chwili dziesiątki tysięcy sprzętu - ciężkiej broni, artylerii - wjechało w granice obwodu, kursując po całym regionie i niosąc śmierć Ukraińcom" - powiedział. Żywycki zaapelował o wsparcie lotnicze i precyzyjne, punktowe ataki, bez których "Rosjanie mogą się wkrótce znaleźć w Kijowie".
Trzy przybywające z różnych kierunków kolumny rosyjskiego wojska wkroczyły do Trościańca i zajęły to leżące w obwodzie sumskim miasto - napisał Żywycki.
"W mieście zniszczone są prawie wszystkie linie energetyczne, wszystkie drogi są uszkodzone. Rosjanie chodzą od domu do domu, wyprowadzają ludzi z piwnic, zmuszają ich do siedzenia w nocy na ulicy"
Rosyjskie czołgi zburzyły XVIII-wieczny zabytek architektury tzw. Okrągły Dziedziniec (ujeżdżalnię), a także miejską galerię sztuki.