Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Trump nie pozostawia złudzeń: Atak na cokolwiek amerykańskiego spotka się z miażdżącą siłą

Po zestrzeleniu w ubiegłym tygodniu przez Iran amerykańskiego drona w rejonie Zatoki Perskiej, armia USA była gotowa do ataku odwetowego. Prezydent Trump potwierdził w piątek, że wstrzymał operację na 10 minut przed rozpoczęciem. Dzisiaj napięcie ponownie wzrosło po obraźliwych słowach prezydenta Iranu Hasana Rouhaniego, który powiedział, że decyzja o nałożeniu nowych sankcji na Teheran oznacza "pewną porażkę" Białego Domu. - Każdy atak ze strony Iranu na cokolwiek amerykańskiego spotka się z wielką i miażdżącą siłą - napisał dziś w odpowiedzi prezydent USA Donald Trump.

Autor:

"Dzisiejsze ignoranckie i obraźliwe oświadczenie Iranu tylko pokazuje, że nie rozumieją rzeczywistości. Każdy atak ze strony Iranu na cokolwiek amerykańskiego spotka się z wielką i miażdżącą siłą. W niektórych obszarach miażdżący będzie oznaczać starcie z powierzchni ziemi"

- napisał prezydent.

Rowhani powiedział dzisiaj, że decyzja o nałożeniu nowych sankcji na Teheran oznacza "pewną porażkę" Białego Domu, który jego zdaniem jest dotknięty "umysłowym opóźnieniem".

Tego samego dnia przebywający z wizytą w Izraelu doradca Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton zapewnił, że USA nadal chcą rozmawiać z Iranem.

"Prezydent Trump zostawił otwarte drzwi na prawdziwe negocjacje (...). Jedyne, co Iran powinien zrobić, to wejść przez te otwarte drzwi"

- mówił.

Wprowadzone w poniedziałek przez Trumpa restrykcje objęły ajatollaha Alego Chameneia, jego współpracowników i ośmiu dowódców irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Miała być to reakcja na "serię agresywnych zachowań ze strony irańskiego reżimu w ostatnich tygodniach, w tym zniszczenie amerykańskiego drona" z 20 czerwca.

W ostatnich tygodniach obserwowany jest znaczący wzrost napięcia między Waszyngtonem i Teheranem, spowodowany atakiem z 13 czerwca na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej oraz czwartkowym zestrzeleniem amerykańskiego drona w regionie Zatoki Perskiej.

W obu przypadkach USA winę przypisują Iranowi. Ten kategorycznie odrzuca oskarżenia o zaatakowanie tankowców, a w przypadku drona twierdzi, że zestrzelił ten bezzałogowy samolot, bo wtargnął w jego przestrzeń powietrzną. USA przekonują, że do zestrzelenia doszło w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, pap

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane