Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie. Jak ustaliła policja, nieznane osoby dostały się do betonowej studzienki znajdującej się w pobliżu torów kolejowych. W środku przecięły kilka przewodów.
Skutki uszkodzenia były odczuwalne w okolicy. Zakłócony został ruch kolejowy, a problemy dotknęły także lokalną infrastrukturę telekomunikacyjną. Utrudnienia wystąpiły w miejscowości liczącej około 40 tys. mieszkańców.
Policja sprawdza, czy to był sabotaż
Sprawą zajmuje się wyspecjalizowana jednostka policji. Śledczy próbują ustalić, kto odpowiada za uszkodzenie kabli i jaki był cel działania sprawców.
Na tym etapie służby nie przesądzają, że doszło do sabotażu, jednak taki scenariusz jest brany pod uwagę. Policja prowadzi poszukiwania świadków, którzy mogli widzieć w pobliżu torów osoby lub pojazdy zachowujące się podejrzanie.
Śledczy liczą, że informacje od mieszkańców pomogą ustalić przebieg zdarzenia i doprowadzić do sprawców.