Były szef Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) Niemiec, August Hanning został zatrzymany dziś rano pod zarzutem szpiegostwa – poinformowała niemiecka prokuratura federalna.
Śledczy zarzucają Hanningowi szpiegostwo, zdradę stanu i uzyskanie tajnych informacji dla rzecz obcego państwa. Hanning miał kupić tajne informacje od byłego pracownika zagranicznego wywiadu BND i zamierzał je odsprzedać w ramach swojej działalności konsultingowej. Zarzuty pod adresem Hanninga związane z jego związkami z Rosją pojawiały się już wcześniej.
#BREAKING August Hanning, the former head of Germany's BND foreign intelligence service, has been arrested on suspicion of espionage, sources tell dpa https://t.co/ewdNCF2TvV
— dpa news agency (@dpa_intl) October 6, 2026
Szczyt jego kariery w służbach przypada na lata 1998–2005, kiedy to pełnił funkcję prezesa Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) – jego urzędowanie niemal dokładnie pokrywa się z kadencją kanclerską Gerharda Schrödera. Po odejściu z wywiadu, w latach 2005–2009 sprawował urząd sekretarza stanu w federalnym Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, zyskując potężny wpływ na architekturę bezpieczeństwa i cywilne służby specjalne. Po przejściu na emeryturę w 2009 roku, Hanning założył własną firmę konsultingową, wykorzystując rozległe kontakty międzynarodowe.
"Spieniężył strategiczną wiedzę"
Hanning był szefem BND w latach, gdy urząd kanclerski sprawował przyjaciel Władimira Putina - Gerhard Schröder, późniejszy doradca i członek zarządów rosyjskich firm gazowych oraz paliwowych. Rosyjskie koneksje, zwłaszcza w SPD, są wciąż dość żywe – wskazuje Cezary Gmyz, komentator Republiki.
Hanning od dłuższego czasu zajmował się konsultingiem. Najprawdopodobniej w związku z tym, że zaobserwowano u niego utrzymywanie relacji z Rosjanami, został objęty sprawdzeniem kontrwywiadowczym i zapewne procedurami operacyjnymi. Mówi się o tym, że kontrolowano jego korespondencję oraz podsłuchiwano go przy użyciu specjalistycznych narzędzi, takich jak Pegasus. To pokazuje, że tego typu środki są służbom potrzebne.
– dodaje ekspert.
Aż trzy niemieckie media utrzymują, że zatrzymanie tym razem nie miało nic wspólnego z Rosją, choć to prawdopodobnie z jej powodu wszczęto wstępne sprawdzenie kontrwywiadowcze. W tym kontekście najczęściej pojawiają się dwa inne państwa, z którymi mógł współproacować, a mianowicie Chiny oraz Izrael.
– uzupełnia.
Hanning jako były szef BND posiadał w kręgach służb specjalnych bardzo dobre kontakty. Niewątpliwie doskonale znał instytucję, którą sam kierował, oraz wysokich rangą funkcjonariuszy BND. Również jako urzędnik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych miał duży wgląd w działalność cywilnych służb, w tym samego Urzędu Ochrony Konstytucji. Tacy ludzie są zawsze doskonale poinformowani. Hanning wiedzę nabytą przez lata pracy na stanowisku szefa wywiadu i wysokiego urzędnika państwowego mógł monetyzować – i robił to przy pomocy firmy konsultingowej. Wszystko wskazuje na to, że śledczy dotarli do niego właśnie tą drogą, a głównym motywem była zwykła chciwość.
– podkreśla Gmyz.
Nie mamy do czynienia z łutem szczęścia tylko z dość dobrą działalnością kontrwywiadowczą ze strony Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji.
– kończy.