Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Były szef niemieckiego wywiadu zatrzymany. Płk Małecki: To precedens w historii BND

Ta sytuacja dowodzi po pierwsze, że Rosjanie są niezwykle skuteczni, ale jednocześnie, że obecnie w Niemczech nie ma tzw. świętych krów. Myślę, że to jednak znak czasów i uświadomienia sobie elit niemieckich, że Rosja naprawdę stanowi dla nich zagrożenie. Jeszcze parę lat temu takie aresztowanie byłoby niemożliwe, a sprawę zamiecionoby pod dywan - powiedział w rozmowie z portalem Niezalezna.pl płk Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu.

Niemcami i całą Europą wstrząsnęła informacja dotycząca zatrzymania pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji byłego szefa Federalnej Służby Wywiadowczej (BND). August Hanning w przeszłości oskarżał Polskę o współpracę z Ukrainą przy wysadzeniu gazociągów Nord Stream.

Media podają, że śledczy zarzucają Hanningowi szpiegostwo, zdradę stanu i uzyskanie tajnych informacji dla rzecz obcego państwa. Hanning miał kupić tajne informacje od byłego pracownika zagranicznego wywiadu BND i zamierzał je odsprzedać w ramach swojej działalności konsultingowej. Zarzuty pod adresem Hanninga związane z jego związkami z Rosją pojawiały się już wcześniej.

Precedens w historii niemieckiego wywiadu

To wydarzenie wielkiej wagi, przede wszystkim z uwagi na rangę zatrzymanego. To w historii BND precedens. Jednak dużo ważniejszy jest zarzut pod jakim został zatrzymany, czyli szpiegostwo na rzecz Rosji. Informacja o jego zatrzymaniu rzuca zupełnie nowe światło na kolportowane przez niego przed kilkoma miesiącami komentarze na temat rzekomego udziału Polski w wysadzeniu nitek gazociągów Nord Stream

- skomentował w rozmowie z portalem Niezalezna.pl płk Grzegorz Małecki, były funkcjonariusz polskiego wywiadu i kontrwywiadu cywilnego oraz szef Agencji Wywiadu.

Dodał, że fakt, że niemiecki kontrwywiad dokonał aresztowania osoby tej rangi "dowodzi jego sprawności oraz determinacji w walce z rosyjskimi wpływami".

Nawiązał przy tym do głośnej sprawy Marka Zielińskiego, który był jak dotąd jedynym rosyjskim szpiegiem złapanym przez polskie służby od 1989 roku. Sprawę opisał szczegółowo i przypomniał ppłk dr Marek Świerczek w swojej książce "Śpiące psy".

W Polsce dotychczas nie zatrzymano żadnego ruskiego szpiega w strukturach służb, a tutaj mamy samego byłego szefa. Ta sytuacja dowodzi po pierwsze, że Rosjanie są niezwykle skuteczni, ale jednocześnie, że obecnie w Niemczech nie ma tzw. świętych krów. Myślę, że to jednak znak czasów i uświadomienia sobie elit niemieckich, że Rosja naprawdę stanowi dla nich zagrożenie. Jeszcze parę lat temu takie aresztowanie byłoby niemożliwe, sprawę zamiecionoby pod dywan. Zresztą nie wykluczam, że Hanning był od dłuższego czasu rozpracowywany, a dopiero teraz zapadła decyzja o jego aresztowaniu

- dodał płk Małecki.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat