„Partnerzy (tj. USA – red.) muszą jedynie podjąć polityczną decyzję o stałym rozmieszczeniu żołnierzy, a Litwa jest gotowa pokryć związane z tym koszty finansowe” – napisał Sinkeviczius na Facebooku.
Premier odniósł się w ten sposób do poniedziałkowej deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone rozważą możliwość utworzenia stałej bazy wojskowej na Litwie.
– Zdecydowanie to rozważymy. Znam w Litwie bardzo wiele osób. To wspaniali ludzie – powiedział Trump dziennikarzom w Waszyngtonie.
„Cieszę się, że ta idea jest traktowana poważnie. Doceniamy wkład sojuszników w nasze bezpieczeństwo” – zaznaczył Sinkeviczius. Jak dodał, obecność amerykańskich żołnierzy na Litwie jest „krytycznie ważnym gwarantem odstraszania i bezpieczeństwa”.
Nie tylko baza na Litwie
USA utrzymują rotacyjną obecność wojskową na Litwie od 2014 roku. Pod koniec października do kraju mają przybyć dwa amerykańskie bataliony, liczące łącznie ponad 1 tys. żołnierzy.
Litwa zwiększyła w tym roku wydatki na obronność do 5,38 proc. PKB i zamierza utrzymać je w przyszłym roku na poziomie co najmniej 5 proc.
W poniedziałek Trump powiedział też, że może dojść do otwarcia amerykańskiej bazy w Polsce. - Może do tego dojść. Bardzo tego chcą – dodał.