Brytyjski szef resortu obrony, Ben Wallace, zapowiedział, że 9 maja, w hucznie obchodzony w Rosji Dzień Zwycięstwa, Władimir Putin może ogłosić powszechną mobilizację i wypowiedzieć wojnę "światowym nazistom".
Strona ukraińska jest zdania, że Moskwa uzależnia decyzję o mobilizacji od przebiegu działań wojennych na wschodzie Ukrainy.
Według przedstawiciela ministerstwa obrony Ukrainy, Ołeksandra Motuzjanyka, w niektórych regionach Rosji jest już prowadzona skryta mobilizacja. Na wojnę na Ukrainie są też werbowani najemnicy.
- Ale to, czy Rosja ogłosi pełną mobilizację, zależy od działań wojennych, które obecnie toczą się we wschodniej strefie operacyjnej. To znaczy, jeśli wróg nie osiągnie swoich celów, taki scenariusz jest całkiem możliwy, nie wykluczamy go
– powiedział Motuzianyk cytowany przez RBK.
Mychajło Podoljak, doradca prezydenta Ukrainy, radzi, by na ewentualną kwestię mobilizacyjną nie patrzeć w kategoriach wojskowych. "Rosyjska machina państwowa myśli w nieco innych współrzędnych, mianowicie - zgodnie z logiką korupcji" - wskazał.
"Mobilizacja w Rosji to startup, szansa na wyciągnięcie ostatnich oszczędności od biednych. >>Zapłać albo giń<<. Funkcjonariusze bezpieczeństwa zwolnią poborowych z wojska, a kierownictwo policji już oblicza swój procent. Pająki w słoiku przygotowują się do wzajemnego pożerania się"
- dodał.
Mobilization in 🇷🇺 is a national startup, an opportunity to extract the last savings from the poor. "Pay or die." Security officials will exempt the conscripts from the army & the police leadership calculates its %. Spiders in a jar are preparing to start eating each other. (2/2)
— Михайло Подоляк (@Podolyak_M) April 30, 2022