Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Świat

No kto by się tego spodziewał... Po gdańskiej wystawie niemieckie media piszą o "polskich żołnierzach Hitlera"

Politycy krytykujący wystawę „Nasi chłopcy” pokazali, że nie mają pojęcia o germanizacji mieszkańców Gdańska i Pomorza podczas II wojny światowej oraz o ich przymusowym wcielaniu do Wehrmachtu – ocenił korespondent „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. A swój moralizatorski artykuł zatytułował "Polscy żołnierze Hitlera". "No, nikt się nie spodziewał, jak wykorzystają Niemcy „Naszych chłopców”" - kpią uwagę internauci.

Warszawski korespondent „FAZ” Stefan Locke przytoczył na wstępie krytyczne oceny wystawy „Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy” zorganizowanej w Galerii Palowej Ratusza Głównego Miasta w Gdańsku. Zacytował fragment wpisu na Twitterze prezydenta Andrzeja Dudy, który pisał o „moralnej prowokacji”, oraz wypowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że wystawa jest „atakiem na polską suwerenność”. Wspomniał też o negatywnej opinii wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Reklama

Cechą wspólną tych trzech polityków jest to, że nie zapoznali się z „obiektem swojego oburzenia”, a jedynie, opierając się nas tym, co mówią inni, wykorzystali swoje stanowiska i zasięgi w mediach społecznościowych do maksymalnego nagłośnienia swoich „przesądów”

– napisał Locke w opublikowanej we wtorek korespondencji z Gdańska.

"Reakcje pokazują, że krytycy nie mają pojęcia o temacie wystawy – germanizacji mieszkańców Gdańska i Pomorza podczas niemieckiej okupacji Polski w czasie II wojny światowej i przymusowej rekrutacji mieszkających tam mężczyzn do Wehrmachtu" - zaznaczył autor.

„Ta historia różni się bardzo od (historii) Warszawy czy Krakowa i nie jest nauczana w polskich szkołach, co prowadzi do tak gwałtownych reakcji” – podkreślił cytowany przez „FAZ” kurator wystawy Andrzej Hoja.

Locke opisuje sytuację mieszkańców Gdańska i Pomorza po włączeniu tych ziem w 1939 r. do III Rzeszy i rosnącą z każdym rokiem presję na wpisywanie się na volkslistę. W okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie volkslistę podpisało prawie milion osób, a ok. 90 tys. zostało powołanych do Wehrmachtu. Wliczając osoby z innych okupowanych przez Niemcy polskich ziem, w armii Hitlera służyło ok. 450 tys. Polaków – czytamy w „FAZ”. Artykuł zatytułowano wprost - "Polscy żołnierze Hitlera".

Korespondent FAZ pozwolił sobie też na zrównanie podejścia Polaków i Niemców do tematu: "Natomiast na pobliskim jarmarku św. Dominika panuje całkowicie niekontrowersyjne podejście do historii III Rzeszy: oferowane przez handlarzy nazistowskie dewocjonalia, wśród których można znaleźć nawet autograf Heinricha Himmlera, kupują zgodnie obok siebie i Niemcy, i Polacy" (!) - napisał Locke.

Czy dzieje się dokładnie to, przed czym ostrzegano. Nikt się nie spodziewał...

Źródło: niezalezna.pl, PAP, Twitter.com
Reklama