We wniosku, który widziała gazeta "Welt am Sonntag", zarzuca się Scholzowi zlekceważenie decyzji Bundestagu. Pod koniec kwietnia parlament zatwierdził dostawy broni ciężkiej.
Jednak Scholz nie zastosował się do tego: "Wszystkie zainicjowane i zapowiedziane przez rząd federalny dostawy broni ciężkiej (...) nie wyszły poza etap zapowiedzi i działań przygotowawczych" - napisano we wniosku. Swoją niezdecydowaną postawą Niemcy izolują się i ryzykują "nieodwracalne szkody dla reputacji Niemiec, zwłaszcza wśród naszych wschodnich sąsiadów i przyjaciół".
"Armii ukraińskiej grozi wykrwawienie się", jeśli szybko nie otrzyma broni - podkreśla opozycja.