We wtorek (16 czerwca) w Berlinie działacze Ruchu Obrony Granic zostali pobici i skuci przez niemiecką policję, gdy chcieli ustawić krzyż przy głazie upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej. Część osób potrzebowała pomocy medycznej.
O biciu cisza
Berlińska policja przekazała w serwisie X, że przemarsz do miejsca pamięci został zakazany przez siły interwencyjne. Zamiast tego, za pośrednictwem tłumacza, zaproponowano przeprowadzenie stacjonarnej demonstracji w Skulpturenpark lub udanie się indywidualnie do miejsca pamięci. Kiedy grupa mimo to ruszyła wspólnie z krzyżem i transparentami w kierunku pomnika, siły interwencyjne dokonały sześciu ograniczeń wolności. Napisano, że siły "napotkały opór, zastosowano również środki przymusu bezpośredniego". Nie wspomniano m.in. o szarpaniu i kopaniu ewidentnie pokojowo demonstrujących Polaków, co skutkowało koniecznością przetransportowania niektórych do szpitala.
Um kurz vor 16 Uhr haben sich etwa 15 Personen mit gelben Westen am Skulpturenpark vor dem Reichstag in #Tiergarten zusammengefunden. Mit Transparenten, einem großen Holzkreuz und unter lauten Ausrufen wollten sie zum polnischen Gedenkstein laufen. Ein solcher Aufzug zu einem… pic.twitter.com/6NgLcHRZHR
— Polizei Berlin (@polizeiberlin) June 16, 2026
Komunikat skomentował red. Michał Rachoń.
🇩🇪 rozliczcie się za wasze zbrodnie. Reparacje wojenne za wymordowanie 6 milionów Polaków natychmiast.
— michal.rachon (@michalrachon) June 16, 2026
Potem możecie skasować konto. https://t.co/l7jOCHBDrJ
Cezary Gmyz zwrócił uwagę, że bicie ludzi leżących na ziemi to przestępstwo.
Przejrzałem sobie zapisy z Berlina. I powiem tak @polizeiberlin nigdy sobie nie pozwala na taką brutalność podczas demonstracji arabskich czy rosyjskich czy Antify. Bicie ludzi leżących na ziemi, nie stawiających oporu to przestępstwo
— Cezary „Trotyl” Gmyz (@cezarygmyz) June 16, 2026
Członkowie Ruchu Obrony Granic przybyli dziś do Berlina w miejsce głazu ustawionego w pobliżu niemieckiego parlamentu, który ma upamiętniać polskie ofiary II wojny światowej. Chcieli tam postawić symboliczny krzyż, jednak nie zgodziła się na to niemiecka policja. Doszło do brutalnego ataku na zgromadzonych Polaków.
Przypomnijmy, że zaraz po odśpiewaniu Roty członkowie Ruchu Obrony Granic ruszyli z krzyżem w kierunku miejsca pamięci ofiar Niemców w czasie II wojny światowej. W tym momencie niemiecka policja zaatakowała demonstrujących. Funkcjonariusze zaczęli kopać i bić ich pięściami.
📲 #PILNE | ATAK NIEMIECKIEJ POLICJI NA POLSKICH PATRIOTÓW!@ROgranic z @RBakiewicz na czele brutalnie powaleni na ziemię przez niemieckich funkcjonariuszy! Przemoc zastosowana wobec Polaków, którzy śpiewali Rotę z Krzyżem upamiętniającym polskie ofiary niemieckich zbrodni z… pic.twitter.com/mTOL9lbpSl
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) June 16, 2026