Współczynnik dzietności spadł do poziomu 1,14 dziecka na kobietę - odnotowano w raporcie „Dzietność 2026: Chcieć czy móc”, opracowanym we współpracy z włoskim odpowiednikiem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - INPS.
Ponad 62 proc. mieszkańców Włoch przyznało w przytoczonym sondażu, że zrezygnowało z woli posiadania dziecka z powodu „przeszkód ekonomicznych, zawodowych lub społecznych”.
To tutaj leży problem
Liczba urodzeń spada w tym kraju nieprzerwanie od 2008 roku. Wtedy urodziło się ich 576 tysięcy.
W 2024 roku urodziło się około 370 tysięcy dzieci.
– Przez lata wmawialiśmy sobie, że Włosi nie mają dzieci, ponieważ ich nie chcą. Dane pokazują dokładnie coś przeciwnego. Prawdziwy problem polega na tym, że miliony ludzi nie są w stanie zrealizować swojego planu życiowego – powiedział prezes Fundacji na rzecz Dzietności Gigi De Palo podczas prezentacji raportu.
Dziś nie chodzi o przekonywanie kogokolwiek do posiadania dzieci, lecz o przywrócenie ludziom wolności, by mogli je mieć. Dopóki wydanie na świat dziecka będzie postrzegane jako ryzyko ekonomiczne, zawodowe i społeczne, będziemy nadal świadkami kryzysu demograficznego, który dotyczy nas wszystkich
– ostrzegł De Palo.
– Dzietność nie jest kwestią prywatną, ale warunkiem od którego zależy dobrobyt, gospodarka i spójność kraju – zauważył także.