Dwóch żołnierzy z Kraju Kamczackiego na wschodzie Rosji zostało skazanych na 2,5 roku kolonii karnej typu otwartego za odmowę wyjazdu na wojnę przeciwko Ukrainie - podał w środę niezależny rosyjski portal OWD-Info, powołując się na służby prasowe sądu.
Podczas dzisiejszej defilady wojskowej w Moskwie z okazji zakończenia II wojny światowej Rosjanie zaprezentowali w większości muzealny sprzęt wojskowy, w tym jeden czołg T-34-85 .Tak skromna defilada ze strony Kremla świadczy o olbrzymich stratach w technice wojskowej ( prawie 11 tys. czołgów i pojazdów opancerzonych) podczas trwającej od kilkunastu miesięcy rosyjskiej agresji na Ukrainie. Rosjanie obawiają się ponadto szykowanej przez Siły Zbrojne Ukrainy kontrofensywy, której celem jest wyzwolenie okupowanych terenów. Parada wojskowa na Plac Czerwonym pokazuje ponadto problemy, z jakimi mierzy się rosyjski przemysł zbrojeniowy, który nie jest w stanie uzupełnić strat zadanych przez ukraińskie wojsko Siłom Zbrojnym Federacji Rosyjskiej. Powoduje to, że na front trafiają kilkudziesięcioletnie konstrukcje takie jak T-55 oraz T-62M.
Arkadiusz Mularczyk odniósł się do incydentu nad Morzem Czarnym, gdy rosyjski myśliwiec przechwycił polski samolot. – To element wojny hybrydowej nie tylko z Polską. Przecież ten samolot Straży Granicznej funkcjonował w ramach misji Frontexu, więc to jest atak hybrydowy wobec wspólnoty transatlantyckiej – powiedział w rozmowie z Katarzyną Gójską w radiowej Jedynce wiceminister spraw zagranicznych.