Minął ponad miesiąc od udanej akcji ukraińskiej armii, w wyniku której zatopiono flagowy okręt rosyjskiej Floty Czarnomorskiej – krążownik "Moskwa". Mimo tego Rosja jak ognia unika prawdy na temat tego, co stało się na Morzu Czarnym. Rodziny żołnierzy, który znaleźli się na pokładzie krążownika, zamierzają wnieść pozew zbiorowy przeciwko rosyjskiemu ministerstwu obrony. Na jaw wychodzą też nowe fakty, jak Kreml zamierzał sprzątnąć pod dywan całą sprawę.
Rosjanie próbują zarobić pieniądze, wywierając zbrojny nacisk na cywilów w Melitopolu - alarmują władze. Według nich od mieszkańców, którzy chcą opuścić miasto, rosyjscy wojskowi żądają na punktach kontrolnych od 3 do 5 tysięcy hrywien (ok. 440-730 złotych).