Po brutalnej napaści wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy wiele europejskich firm zdystansowało się od Moskwy i zaprzestało sprzedaży swoich produktów w Rosji. Jednym z takich przedsiębiorstw jest Apple, które jako jedno z pierwszych wycofało się z Rosji. Spowodowało to ogromny deficyt popularnych smartfonów na tamtejszym rynku. Jak przekazywała rosyjska gazeta Kommersant, w tym samym czasie podwoiła się sprzedaż chińskich telefonów w Rosji.
Przerzucą się na chińskie używane telefony?
Brak dostaw produktów z krajów zachodnich, a także ciągle pogarszająca się sytuacja finansowa wielu Rosjan, zmusiła MTS do radykalnych działań. Aktualnie klienci największego rosyjskiego operatora mogą nabyć od niego smartfony chińskich marek - Huawei, Honor i Xiaomi, a także południowokoreańskiego Samsunga. Co ciekawe, są to... telefony używane. Za używane smartfony konsumenci zapłacą nawet do 50 proc. mniej niż w przypadku nowych, których coraz mniejsze ilości są dostępne w moskiewskich sklepach.
- oznajmił Paweł Suchowarow, szef rozwoju sieci detalicznej MTS.
Przecenione modele oferowane przez MTS to smartfony, które zostały zwrócone w ciągu dwóch tygodni od dnia zakupu lub takie, które posiadają jakąś wadę opakowania. Klienci dostają na te urządzenia jedynie 90-dniową gwarancję.
W Rosji coraz gorzej
Na dzień dzisiejszy inflacja w Rosji utrzymuje się na poziomie ponad 17 proc., co najmocniej odbija się na sile nabywczej Rosjan. Bank centralny twierdzi jednak, że umacniający się rubel i stopniowy spadek, zwiększonego ostatnio popytu konsumpcyjnego, pozwoli na "szybkie" zahamowanie tego zjawiska. Niemniej jednak wspomniana firma MTS poinformowała w ubiegłym tygodniu o spadku zysku netto w pierwszym kwartale o aż 76,2 proc. w stosunku do zeszłego roku.