Dziennikarzom CNN udało się porozmawiać z ukraińskimi cywilami, którzy przeszli przez rosyjskie obozy filtracyjne. Ich relacje malują bardzo ponury obraz. Fraza „obozy filtracyjne” pojawiła się po raz pierwszy w czasie wojen w Czeczeni. Tak nazywano miejsca, do których trafiali porwani przez Rosjan Czeczeni, ich oficjalnym celem było oddzielenie „terrorystów” od cywili. Część z nich działała półoficjalnie, część była tajna. Szacuje się, że przeszła przez nie nawet jedna piąta mieszkańców tego kraju. Niemal wszyscy byli poddawani w nich torturom, a wiele osób straciło w nich życie na skutek egzekucji lub złych warunków.
Mateusz Morawiecki w rozmowie z włoską gazetą „La Repubblica” ocenił, że Władimir Putin nie zatrzyma się, tak jak Hitler. – Proszę mi wskazać choć jeden sukces, do którego doprowadziłyby rozmowy z Władimirem Putinem. Wielu polityków próbowało i zawsze kończyło się to tak samo – upokorzeniem – ocenił szef polskiego rządu.
Z powodu blokady ukraińskich portów 1,6 mld ludzi na świecie grozi niedożywienie, a kolejne setki milionów znajdzie się poniżej progu ubóstwa w wyniku wzrostu cen - poinformował na Twitterze doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Mychajło Podolak.