Według rzecznika rządu Piotra Müllera, wtorkowe spotkanie z premierem Norwegii ma być pogłębieniem i poszerzeniem rozmowy telefonicznej, którą premierzy odbyli kilka dni temu.
"Poruszyli wówczas tematy wzmocnienia i koordynacji pomocy dla Ukrainy, pomocy humanitarnej dla ofiar konfliktu, zaostrzenia sankcji wobec Rosji oraz bezpieczeństwa energetycznego w kontekście szczególnej roli, jaką Norwegia odgrywa w europejskim systemie dostaw"
- dodał Müller.
Wcześniej we wtorek polski premier odwiedził Londyn, gdzie odbyło się spotkanie szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej z premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem.
Premier Morawiecki zapowiadał, że udaje się do dwóch ważnych krajów NATO, w których będzie rozmawiał o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO oraz o tym, jak rozmontować machinę wojenną prezydenta Rosji Władimira Putina.
"Rozmontować machinę wojenną Putina możemy tylko poprzez bardzo mocne i zdecydowane sankcje"
- podkreślił szef rządu.
"Aby uderzenie było skuteczne, musi być konsekwentne mocne i długotrwałe - jeśli działania wojenne będą kontynuowane"
- mówił Morawiecki.
Jak dodał, chodzi o takie sankcje, które będą Rosję kosztowały bardzo dużo.
"Będę rozmawiał o odcięciu Rosji od finansowania, poprzez sprzedaż ropy, którą można zastąpić w innych krajach, sprzedaż gazu, który też można zastąpić"
– wymienił premier. Zaznaczył, że jest jeszcze jeden cel jego wizyt - porozumieć się co do tego, jak sojusznicy mogą pomóc Polsce w przyjmowaniu uchodźców.
Od początku rosyjskiej agresji do Polski przybyło ponad milion uchodźców z Ukrainy.