"Kreml zrobił kolejny krok do odrodzenia ZSRR (...). Jedyne, co dzieli go od tego to Ukraina i ukraińska armia"
- powiedział Reznikow, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
"Przed nami trudne wyzwanie. Będą straty. Trzeba będzie przejść przez ból, przezwyciężyć strach i smutek. Ale na pewno czeka nas zwycięstwo. Jesteśmy na naszej ziemi i prawda jest po naszej stronie"
- oświadczył minister.
"Nasz wybór jest bardzo prosty: bronić naszego kraju, swojego domu, swoich bliskich. Nic dla nas się nie zmieniło"
- dodał.
Odnosząc się do decyzji Moskwy w sprawie uznania niepodległości tzw. republik w Donbasie, Reznikow wskazał: "To, o czym wiedzieliście od ośmiu lat, teraz zobaczył cały świat".
"Dzięki waszemu męstwu, poświęceniu i profesjonalizmowi plany wroga, który przez te wszystkie lata prowadził podłą wojnę, chowając się za kobietami i dziećmi, zostały pokrzyżowane"
- kontynuował.
Reznikow zapewnił, że obecnie wszystkie starania militarno-politycznego kierownictwa kraju i armii mają na celu wzmocnienie obrony.
"Wiele osób, kierując się emocjami, będzie popychać do chaotycznych decyzji. Nie dopuścimy do tego. Nasza siła jest w jedności i pewności. Z zimną krwią"
- podkreślił minister.
W poniedziałek wieczorem prezydent Rosji Władimir Putin wydał dekret o uznaniu niepodległości tzw. republik ludowych - Donieckiej (DRL) i Ługańskiej (ŁRL), powołanych przez prorosyjskich separatystów w Donbasie i z ich liderami podpisał porozumienia o przyjaźni i współpracy. Według mediów Putin polecił następnie wprowadzenie do Donbasu rosyjskich wojsk.