Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Kolejna rosyjska prowokacja? Ewakuowano całą nocną zmianę z fabryki chemicznej na Krymie

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba napisał w środę wieczorem na Twitterze, że z fabryki chemicznej w Armiańsku na zaanektowanym przez Rosję Krymie ewakuowano całą nocną zmianę. Dodał, że może to być prowokacja.

Autor:

- Niepokojące wiadomości dochodzą z Krymu, gdzie z fabryki chemicznej Tytan w Armiańsku ewakuowano całą nocną zmianę. Może to być przygotowanie do kolejnej prowokacji przez Rosję

- oświadczył szef ukraińskiej dyplomacji.

"Wydaje się, że Moskwa nie ma granic w próbach fałszowania pretekstów do dalszej agresji" - dodał w swym tweecie Kułeba.

Prezydent Rosji Władimir Putin wydał w poniedziałek dekret o uznaniu niepodległości tzw. republik ludowych - Donieckiej (DRL) i Ługańskiej (ŁRL), powołanych przez prorosyjskich terrorystów w ukraińskim Donbasie i z ich liderami podpisał porozumienia o przyjaźni i współpracy. Dzień później polecił ministerstwu obrony Rosji wysłanie do obydwu separatystycznych republik "sił pokojowych".

Parlament Ukrainy przegłosował wprowadzenie w kraju stanu wyjątkowego na 30 dni od północy 24 lutego. Stan wyjątkowy wprowadzono w związku z zagrożeniem agresją ze strony Rosji.

Obejmie on wszystkie obwody kraju oprócz ługańskiego i donieckiego w Donbasie, gdyż tam już obowiązuje szczególny reżim prawny.

Stan wyjątkowy przewiduje m.in. zakaz zmiany miejsca zamieszkania przez rezerwistów i poborowych. Zakłada też zakaz produkowania materiałów informacyjnych "mogących destabilizować sytuację w kraju".

Przewidziano również np. ewakuację ludności z niebezpiecznych miejsc zamieszkania i kontrolę dokumentów obywateli.

W razie konieczności może być wprowadzone ograniczenie wolności przemieszczania się, a także godziny policyjnej. Mogą być prowadzone kontrole środków transportu, lokali i rzeczy osobistych.

Szefowie władz obwodowych i Kijowa mają utworzyć sztaby operacyjne. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej