To była kolejna niespokojna noc nad Ukrainą. Rosja - jak podają Siły Powietrzne Sił Zbrojnych Ukrainy - wysłała 200 dronów, w tym drony Szahed, również w wersji odrzutowej, a także drony-wabiki. Atak trwał od poniedziałkowego wieczora.
Według stanu na wtorkowy poranek, siły ukraińskie zestrzeliły 187 wrogich bezzałogowców.
- Atak trwa, wrogie bezzałogowe statki powietrzne znajdują się w przestrzeni powietrznej - poinformowało ukraińskiego dowództwo Sił Powietrznych.
Jak wynika z komunikatów SP SZU, głównym celem ataku stał się Kijów. Media podają, że trafione zostały magazyny w rejonie Obołonia i stacja benzynowa w rejonie darnickim.
W związku z atakiem Rosji na Ukrainę, Polska poderwała myśliwce.
"Uwaga. W związku z aktywnością odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych Federacji Rosyjskiej, wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej" - przekazało krótko przed godziną 3.00 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Siły Zbrojnych RP.
Tuż przed 3.00 pojawił się także alert RCB dla mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego.
"UWAGA! UWAGA! UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Śledź komunikaty."
Alert odwołano przed godziną 4.00.
[polecam:https://niezalezna.pl/swiat/rosja-atakuje-przy-granicy-celem-jest-zastraszenie-zachodu/579411]
Ok. 5.30 DO RSZ poinformowało także o zakończeniu operowania w przestrzeni powietrznej samolotów.
"Informujemy, że nie zarejestrowano naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej"
- przekazano.