Albert Dayan, obrońca Buta, twierdzi, że „nigdy nie chciał on sprzedawać broni i nigdy nie miał takiego zamiaru”. Dayan poddał też w wątpliwość prawo Amerykanów do sądzenia Buta „tysiące kilometrów od jego ojczyzny” - czytamy na portalu Kresy24.pl.
Kolumbijscy partyzanci, którym miał pomagać But, to członkowie komunistycznej FARC (Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii – Armia Ludowa).
But został zatrzymany na wniosek USA w Bangkoku w 2008 r. W 2010 r. miała miejsce ekstradycja do Stanów Zjednoczonych. Do czasu procesu przebywał w jednym z więzień w Nowym Jorku.