230 tys. urzędników znajdzie zatrudnienie w Agencji Ochrony Środowiska. Agencja przyjęła nowe regulacje w zakresie redukcji gazów cieplarnianych, które – jak zauważają eksperci – są „absurdalne” w zastosowaniu i „niemożliwe do zrealizowania” w narzuconym przez nią terminie, tj. do 2016 r. Nowi urzędnicy będą kosztować podatników amerykańskich 23 mld dol.
EPA chce uregulować emisję gazów cieplarnianych poprzez ustawę Clean Air Act, mimo że prawo nie daje jej do tego odpowiednich uprawnień. Regulacje EPA są zaskarżane przez prywatnych przedsiębiorców, którzy twierdzą, że tego typu przepisy muszą być zatwierdzone przez kongres, a nie przyjęte i wdrażane w życie przez jedną z agend rządowych.
Koszty wdrożenia nowych przepisów, poza armią nowych urzędników, których trzeba będzie utrzymać, będą znacznie wyższe.
Już teraz Amerykanie oburzeni są tym, że stale zwiększa się liczba urzędników, podczas gdy drastycznie maleje zatrudnienie w firmach. Od stycznia 2008 r. do połowy 2010 r. zatrudnienie w sektorze prywatnym straciło 7,9 mln osób, podczas gdy w sektorze publicznym pracę znalazło 590 tys. osób.