Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Polak zostaje w białoruskim areszcie

Działacz nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi Andrzej Poczobut pozostanie w areszcie. Odmówiono mu zmiany środka zapobiegawczego.

Autor:

Działacz nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi Andrzej Poczobut pozostanie w areszcie. Odmówiono mu zmiany środka zapobiegawczego.

Poinformował o tym w piątek adwokat Poczobuta Alaksandr Biryłau, który widział się z nim w areszcie w Grodnie. Odmowę zmiany środka zapobiegawczego podjął śledczy Arseni Nikolski. Nie zgodził się on na wypuszczenie dziennikarza z aresztu, mimo że około 40 osób gotowych było za niego poręczyć.

Jak przekazał obrońca, działacz czuje się dobrze, dostaje listy od wspierających go osób. W jego sprawie nie toczą się obecnie działania śledcze.

Wcześniej prokuratura obwodu grodzieńskiego postawiła Poczobutowi zarzuty o znieważenie prezydenta Białorusi, za co grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. Działacz ZPB jest też podejrzany w sprawie o zniesławienie głowy państwa, za co najwyższa możliwa kara to cztery lata więzienia.

Sprawa o znieważenie dotyczy ośmiu artykułów Poczobuta w "Gazecie Wyborczej", jednego na opozycyjnym portalu internetowym Biełorusskij Partizan i jednego na prywatnym blogu. Organizacja obrony praw człowieka Amnesty International uznała dziennikarza za więźnia sumienia.

Działacz ZPB był w minionych miesiącach trzykrotnie sądzony za udział w demonstracji opozycji 19 grudnia w Mińsku. Najpierw sąd nie wydał wyroku, potem orzekł karę grzywny, a po apelacji prokuratury - karę 15 dni aresztu. Poczobut argumentował, że na demonstracji był jako dziennikarz "GW". Po odbyciu kary wyszedł z aresztu 25 lutego.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane