Gotlandia od lat zmaga się z problemem niedoborów wody, jednak w tym sezonie sytuacja stała się jeszcze trudniejsza. Powodem są niewielkie opady zimą i wiosną, a także duże zapotrzebowanie na wodę związane z wydobyciem wapienia we wschodniej części wyspy.
W okresie wakacyjnym zużycie wody na Gotlandii wzrasta nawet o 30 proc. To efekt napływu turystów, dla których wyspa jest jednym z najpopularniejszych kierunków wypoczynkowych w Szwecji.
Mydło do słonej wody i kurs na plaży
W największym mieście wyspy – Visby – w punktach informacji turystycznej oraz wybranych hotelach przygotowano specjalne mydło przeznaczone do kąpieli w słonej wodzie. Produkt zawiera m.in. olej kokosowy i miód, a jego skład ma być bezpieczny dla środowiska.
Na jednej z plaż zorganizowano także pokaz, podczas którego mieszkańcom i turystom prezentowano, jak skutecznie zastąpić tradycyjny prysznic kąpielą w Bałtyku. Lokalni urzędnicy przekonują, że to nie tylko sposób na oszczędzanie wody, ale również wyjątkowe doświadczenie.
Każda kąpiel oznacza... oszczędność
Według władz regionu rezygnacja z jednego prysznica na rzecz kąpieli w morzu pozwala zaoszczędzić od 60 do 90 litrów wody. Tyle przeciętnie zużywa jedna osoba podczas codziennego mycia.
Już w czerwcu przedsiębiorstwo wodociągowe w Visby zdecydowało o obniżeniu ciśnienia w sieci wodociągowej. Zamknięto również część ujęć wody, aby ograniczyć ryzyko pogłębiania się problemów.
Z niedoborami wody zmagają się również inne części kraju. Niski poziom wód powierzchniowych i gruntowych odnotowano m.in. w Skanii na południu Szwecji. Kampanie zachęcające mieszkańców i turystów do oszczędzania wody prowadzone są także w Malmö, gdzie lokalne władze apelują o rozsądne korzystanie z dostępnych zasobów.