Światowa Federacja Curlingu uspokaja: zapasowe kamienie są gotowe do gry i identyczne jak te skradzione. Zawody ruszyły więc bez opóźnień, a jedyną stratą jest… reputacja hali, która najwyraźniej potrzebuje lepszych zabezpieczeń.
Przed igrzyskami skradziono dwa kamienie
Warto dodać, że skradzione kamienie są nie tylko ciężkie, ale również dość kosztowne. Egzemplarze były warte około 3500 złotych każdy, co czyni je jednymi z najdroższych „kamieni”, jakie można znaleźć w Cortinie.
Choć oficjalne otwarcie igrzysk dopiero w piątek, rywalizacja w curlingu na wózkach już się rozpoczęła. W Cortinie walczy ponad 660 sportowców z 55 krajów, w tym 15-osobowa reprezentacja Polski. Medali do zdobycia jest 79 — czyli znacznie więcej niż kamieni, które można wynieść z hali.