Zaledwie kilka godzin po kompromitującej porażce 1:5 ze Szwecją na mundialu w Monterrey, Tunezyjski Związek Piłki Nożnej zwolnił z pracy selekcjonera Sabriego Lamouchiego. Decyzja zapadła błyskawicznie – jeszcze zanim drużyna zdążyła wrócić do hotelu.
Błyskawiczna dymisja na mundialu
Lamouchi, który objął reprezentację w styczniu 2026 roku, poprowadził „Lwy Kartaginy” tylko w pięciu meczach. Jego bilans nie powala na kolana: jedno zwycięstwo, jeden remis i trzy porażki – a ostatnia, ze Szwedami, przelała czarę goryczy. Władze federacji nie miały litości.
🚨 𝗕𝗥𝗘𝗔𝗞𝗜𝗡𝗚: Tunisia have SACKED head coach Sabri Lamouchi following their 5-1 defeat to Sweden. 🇹🇳👋
— Transfer News Live (@DeadlineDayLive) June 15, 2026
Lamouchi becomes the first manager to lose his job at the 2026 World Cup, with Tunisia acting swiftly after their heavy loss.
(Source: @Romain_Molina) pic.twitter.com/l63EI0zi0I
Były reprezentant Francji, znany z gry w Monaco, Parmie, Interze i Marsylii, miał tchnąć nowe życie w drużynę po nieudanym Pucharze Narodów Afryki. Zamiast tego – kończy pracę szybciej w ekspresowym tempie.
To nie pierwszy raz, gdy mundial kończy się dla tunezyjskiego selekcjonera dramatem. Podobny los spotkał Henryka Kasperczaka w 1998 roku, kiedy po porażkach z Anglią i Kolumbią został zwolniony jeszcze w trakcie turnieju.
Tunezja wciąż ma przed sobą mecze z Japonią (21 czerwca) i Holandią (26 czerwca), ale po takim trzęsieniu ziemi trudno przewidzieć, jak drużyna zareaguje na chaos, który wybuchł w sztabie.