Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Półtora medalu dla Polski na igrzyskach olimpijskich? "Lubię to"

Poniedziałkowy wieczór na igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina był radosny dla polskich kibiców skoków narciarskich. Srebrny medal wywalczył na normalnej skoczni w Predazzo 19-letni Kacper Tomasiak, ale żartobliwie można powiedzieć, że Biało-czerwoni tego dnia wzbogacili się o półtora krążka. Szwajcar Gregor Deschwanden, który stanął na najniższym stopniu podium jest bowiem mocno związany z Polską.

Dzięki fantastycznej postawie Kacpra Tomasiaka Polska ma pierwszy medal na zimowych igrzyskach olimpijskich 2026. 19‑latek wywalczył srebrny krążek na normalnej skoczni w Predazzo, potwierdzając, że w polskich skokach rośnie talent, który może godnie kontynuować dzieło Adama Małysza czy Kamila Stocha. 

Szwajcar oddał serce Polce

Jednak poniedziałkowego wieczoru w Predazzo można było żartobliwie powiedzieć, że Polska wzbogaciła się nie o jeden, a o… półtora medalu. Wszystko za sprawą brązowego medalisty, Gregora Deschwandena, który choć reprezentuje Szwajcarię, od lat jest mocno związany z Polską – zarówno sportowo, jak i prywatnie.

Zaraz po poniedziałkowym konkursie Deschwanden udzielił wywiadu po Polsku stacji Eurosport.

Jest super, dobry skok dziś, mam medal i lubię

- powiedział Szwajcar, może nie do końca płynną polszczyzną, ale można to zrzucić na karb emocji po zawodach.

Deschwanden od dawna nie ukrywa swojej sympatii do Polski. Główną tego przyczyną jest Maria Grzywa, z którą szwajcarski sportowiec od lat jest związany. To właśnie dzięki niej coraz częściej bywa w Polsce, a z czasem nasz kraj stał się dla niego drugim domem. W wywiadach wielokrotnie podkreślał, że to relacja z Marią sprawiła, iż zaczął uczyć się języka polskiego, poznawać polskie zwyczaje i kulturę, a nawet… kibicować polskim skoczkom, gdy sam akurat nie startuje.

Związek ze sportsmenką z Polski sprawił również, że Deschwanden nawiązał bliskie relacje z polskim środowiskiem skoków. Regularnie trenuje na naszych obiektach, świetnie dogaduje się z polskimi zawodnikami i trenerami, a w kadrze Szwajcarii uchodzi za „ambasadora polskości”.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane