Polscy siatkarze po jednostronnym ćwierćfinale wygranym z Japonią zmierzyli się - zdawałoby się - ze znacznie trudniejszym rywalem. Brazylia jednak w starciu z Biało-czerwonymi nie potrafiła odnaleźć swojego rytmu. Od początku pierwszego seta to drużyna prowadzona przez Nikolę Grbića dyktowała warunki na boisku, chociaż Polacy również mieli swoje kłopoty w ataku.
Polacy w finale VNL
Problemów nie miał za to Kewin Sasak. Atakujący Bogdanki LUK Lublin znakomicie radził sobie na siatce, a brazylijski blok nie był w stanie go zatrzymać. W końcówce seta wicemistrzowie olimpijscy roztrwonili wprawdzie przewagę, ale Wilfredo Leon zakończył partię.
1⃣:0⃣ 🇵🇱
— Polsat Sport (@polsatsport) August 2, 2025
JEST PROWADZENIE REPREZENTACJI POLSKI! 💪
📺 Polsat | Polsat Sport 1
📲 @PolsatBoxGo #vnl #polskasiatkówka pic.twitter.com/B40ouW3t3W
W drugim secie gra wyglądała podobnie, ale bez nerwów w końcówce. Wciąż skutecznością imponował Sasak, który okazał się prawdziwą zmorą "Canarinhos".
⭐️ 𝐊𝐞𝐰𝐢𝐧 𝐒𝐚𝐬𝐚𝐤 ⭐️#vnl #polskasiatkówka pic.twitter.com/eWFLlNq13w
— Polsat Sport (@polsatsport) August 2, 2025
Trzecia partia okazała się ostatnią, a Sasak do końca nie zwalniał tempa. W finale rozgrywanego w Chinach turnieju VNL Polacy zagrają z Włochami. Italia w rozgrywanym wcześniej spotkaniu pokonała 3:1 Słowenię.