Polki do sobotniego spotkania w wypełnionej kibicami (11 090) Atlas Arenie przystępowały po trudnym dla nich meczu z Chinkami, który wygrały w pięciu setach i po raz trzeci z rzędu awansowały do półfinału Ligi Narodów. Zadanie przebrnięcia tej fazy rozgrywek przed własną publicznością było jednak najtrudniejsze z możliwych.
Italia górą w meczu z Polkami
Po drugiej stronie siatki stanęły bowiem mistrzynie olimpijskie z Paryża, które do soboty wygrały ostatnie 27 oficjalnych spotkań. Triumfatorki LN sprzed roku w tej edycji były też najlepsze w fazie interkontynentalnym, a w ćwierćfinale w Łodzi gładko pokonały Amerykanki (3:0). Różnicę dzielącą oba zespoły widać było na boisku. Włoszki zaprezentowały siatkówkę na najwyższym poziomie, a Polki odpowiadały tylko pojedynczymi zrywami.
Znakomity atak Magdaleny Stysiak! 🔥
— Polsat Sport (@polsatsport) July 26, 2025
Transmisja w Polsacie, Polsacie Sport 1 oraz Polsat Box Go 📲#VNL pic.twitter.com/4HzojYXajo
Biało-czerwone zaczęły jednak obiecująco i przy zagrywce Katarzyny Wenerskiej w otwierającym secie prowadziły 4:0. Wygrywały jednak tylko do stanu 9:8. Po autowym ataku Martyny Łukasik i bloku na Magdalenie Stysiak Włoszki nie tylko objęły prowadzenie, ale również przejęły inicjatywę.
Przyjęcie ➡️ atak
— Polsat Sport (@polsatsport) July 26, 2025
Fenomenalna akcja Agnieszki Korneluk! 😍#VNL pic.twitter.com/bTq8pkpU7T
Potencjał w ataku pokazywały na zmianę Alice Degradi, Myriam Sylla i Sarah Fahr. Ostatni raz podopieczne trenera Stefano Lavariniego zbliżyły się do rywalek po ataku środkiem Agnieszki Korneluk (15:16). Od tej pory Włoszki pozbawiły Polki i ich kibiców nadziei na coś więcej niż podjęcie walki. Po ataku Ekateriny Antropovej wygrywały 21:16, a po bloku na Martynie Czyrniańskiej było 24:17.
Agnieszka Korneluk podziękowała kibicom za wsparcie 👏#VNL pic.twitter.com/Wq6ykkrfzS
— Polsat Sport (@polsatsport) July 26, 2025
Drugi set był już demonstracją siły mistrzyń olimpijskich, które dominowały w każdym elemencie. Mimo wielu zmian w składzie pogubione Polki nie umiały znaleźć odpowiedzi na rozpędzające się rywalki. Po ich stronie częściej niż w premierowej odsłonie atakowała Paola Egonu, dzięki czemu Włoszki miały coraz większą przewagę punktową (7:4, 18:11, 23:16). W drugiej części seta trochę radości dały kibicom skuteczne ataki Malwiny Smarzek. Pewną wygraną obrończyń tytułu w tej partii asem serwisowym przypieczętowała natomiast Sylla.
Na nieco więcej siatkarki argentyńskiego trenera Julio Velasco pozwoliły biało-czerwonym na początku trzeciej odsłony. Gra toczyła się punkt za punkt do stanu 8:8, lecz po trzech kolejnych przegranych akcjach Lavarini poprosił o czas. Po asie serwisowym Egonu Italia prowadziła 14:10, a po bloku na Stysiak przy wyniku 19:12 szkoleniowiec polskiej drużyny znów próbował rozmawiać ze swoimi zawodniczkami. Do końca seta gospodynie uzyskały już tylko dwa punkty. Za to Włoszki pewnie zmierzały do finału, a ich awans przypieczętowała Egonu, która w całym spotkaniu zdobyła 17 punktów. W dwóch poprzednich edycjach Ligi Narodów Polki wywalczyły brązowe medale.