Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Polacy na podium w Rajdzie Dakar: "Całkiem nieźle nam wyszło"

To był bardzo udany dzień dla Polaków w Rajdzie Dakar. Marek Goczał i Maciej Marton zajęli trzecie miejsce na czwartym etapie . Tuż za nimi uplasowali się Eryk Goczał z Szymonem Gospodarczykiem, a na szóstej pozycji Michał Goczał z hiszpańskim pilotem Diego Ortegą.

Marek Goczał, który zajął trzecie miejsce na środowym etapie Rajdu Dakar przyznał, że mógł jechać jeszcze szybciej. – Nie cisnęliśmy dzisiaj bardzo – przekazał na mecie pierwszej części odcinka maratońskiego.

Goczał i Marton trzeci w Rajdzie Dakar

Troszkę za dużo ciśnienia mieliśmy w kołach, dlatego byliśmy trochę wolniejsi, ale się okazuje, że całkiem nieźle nam wyszło. Jesteśmy na mecie, auto jest całe, nieuszkodzone. Robimy szybki przegląd i jutro startujemy. Będzie ciekawie, bo będziemy trzecim autem otwierającym

– dodał.

W środę najszybszy był Henk Lategan z RPA (Toyota), który o 7.03 wyprzedził wielokrotnego zwycięzcę Dakaru Katarczyka Nassera Al-Attiyah (Dacia) i o 14.15 Marka Goczała. Czwarty Eryk Goczał stracił do zwycięzcy 17.36, a szósty Michał 19.53. Bardzo zadowolony z wyniku był najmłodszy kierowca Energylandii Eryk, chociaż, jak przyznał, rano nie czuł się dobrze.

Dojechaliśmy do miejsca spania na etapie maratońskim. Nie mamy nic, tylko samochód i kilka rzeczy, jakie wzięliśmy do przebrania. Bardzo dobry czas, zwłaszcza że to nie był łatwy odcinek, bo jeszcze cztery minuty przed startem wymiotowałem, chyba się czymś zatrułem. Ale w połowie odcinka już się zacząłem dobrze czuć, przycisnąłem. Wskakujemy w generalce na dziewiąte miejsce, więc nasza strategia powoli działa, bo jesteśmy coraz wyżej. Dakar jest jeszcze długi, a auto jest całe i zdrowe

– powiedział w filmiku nakręconym na mecie.

 

Jego pilot Szymon Gospodarczyk zwrócił uwagę na trudność trasy. "Hardcorowy odcinek, bardzo trudna nawigacja. Od początku miksowaliśmy się ze śladami z poprzedniego odcinka, więc było ultratrudno. Na początku etapu sporo krążyliśmy, w jednym miejscu musieliśmy zawracać. Dojechaliśmy z jednym kapciem, ale czas jest dobry. Dostaliśmy namioty, ale wcześniej musimy przejrzeć samochód. Mamy całą listę od mechaników, więc za chwilę to my będziemy mechanikami. Obu nas rano bolały brzuchy, więc dzisiaj dieta" – podkreślił Gospodarczyk.

Szósty na etapie Michał Goczał dodał, że „fajnie się jechało”. Poinformował, że dwa razy trochę się pogubił na trasie, przebił jedną oponę, ale jest bardzo zadowolony z wyniku. W środę uczestnicy Dakaru pokonali pierwszą część dwudniowego etapu maratońskiego, bez możliwości korzystania z pomocy technicznej. Wyruszyli z Al-Uli i dotarli do zaimprowizowanego na trasie biwaku. Noc spędzą w namiotach na pustyni. W czwartek druga część maratonu, piąty etap do Hail, o długości 417 km (356) dla motocykli i 428 km (372) dla samochodów.

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane