Selekcjoner Paulo Sousa poprosił o rozwiązanie kontraktu z PZPN, bo miał podpisać umowę z Flamengo. Okazało się jednak, że nieoczekiwanie pojawił się inny poważny kandydat do poprowadzenia brazylijskiej drużyny. Jorge Jesus może być pierwszym wyborem drużyny z Ameryki Południowej, a w takim wypadku Sousa zostanie... bez pracy. Bo w Polsce nie wyobrażają sobie już współpracy z człowiekiem, do którego utracono zaufanie.
To jeden z najgorętszych tematów przy świątecznych stołach w Polsce, a to wszystko za sprawą... brazylijskich dziennikarzy. Czy Paulo Sousa opuści reprezentację Polski przed marcowymi barażami o awans do mundialu w Katarze? Tego oficjalnie nie wiemy, ale osoby z otoczenia Portugalczyka dolewają oliwy do ognia. "Zabolała go krytyka, jaka na niego spadła po przegranym w listopadzie meczu z Węgrami" - mówią.