Transferowa saga z udziałem Afimico Pululu w ostatnim czasie rozgrzewa kibiców. Napastnik, który błyszczy formą i skutecznością w Białymstoku, wzbudził zainteresowanie kilku klubów – w tym Lecha Poznań, Pogoni Szczecin oraz węgierskiego Ferencvarosu. Mimo konkretnych ofert, prezes Jagiellonii Ziemowit Deptuła nie pozostawił złudzeń: Pululu na razie nigdzie się nie wybiera.
Jagiellonia chce zatrzymać Pululu
Wszystkie oferty za Afimico Pululu, jakie do dnia dzisiejszego spłynęły do klubu, zostały odrzucone
- podkreślił Deptuła w oficjalnym komunikacie "Dumy Podlasia".
Krótka informacja od Prezesa @ZDeptula ⤵️ pic.twitter.com/CdCge1um7D
— Jagiellonia Białystok (@Jagiellonia1920) August 26, 2025
Według medialnych doniesień, najwyższa z propozycji transferowych miała sięgać nawet 1,3 miliona euro i zawierać dodatkowo kartę zawodniczą Filipa Szymczaka. Mimo to, Jagiellonia nie zdecydowała się na sprzedaż swojego snajpera. Klub wyraźnie sygnalizuje, że Pululu jest kluczowym ogniwem zespołu, szczególnie w kontekście walki o fazę grupową Ligi Konferencji.
Co więcej, Jagiellonia zaproponowała piłkarzowi nowy kontrakt na znacznie lepszych warunkach niż dotychczasowe. Obecna umowa obowiązuje do czerwca 2026 roku i w przypadku braku porozumienia piłkarz wkrótce będzie mógł opuścić Białystok bez sumy odstępnego. Deptuła przyznał, że klub „spokojnie podchodzi do tematu” i nie wyklucza żadnego scenariusza. Na razie Pululu zostaje w Jagiellonii.