Piotr Zieliński i Michał Probierz wyraźnie nie czuli się komfortowo odpowiadając w poniedziałek na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej przed meczem z Finlandią. Od pewnego czasu było wiadomo, że w spotkaniu tym nie wystąpi Robert Lewandowski, który w porozumieniu z selekcjonerem ustalił, że nie przyjedzie na zgrupowanie po wyczerpującym sezonie.
Lewandowski potraktowany z buta
Taką decyzję można zrozumieć, biorąc pod uwagę, że Lewandowski wkrótce kończy 37-lat, a Barcelona walczyła we wszystkich możliwych rozgrywkach niemal do końca (z Ligą Mistrzów pożegnała się na etapie półfinałów, w Pucharze Króla triumfowała podobnie jak w La Liga). Lewandowski zmagał się też ostatnio z kontuzją, ale wcześniej wielokrotnie udowadniał, że na kadrze mu zależy. To nie przypadek, że doświadczony napastnik jest rekordzistą pod względem występów i zdobytych goli w biało-czerwonych barwach.
Tymczasem o pozbawieniu opaski kapitańskiej (którą nosił przez jedenaście lat) dowiedział się znienacka w niedzielny wieczór przez telefon. Naprawdę nie można było tej sprawy rozegrać z klasą i nie wywołując skandalu w kadrze, panie selekcjonerze?
Probierz poinformował, że decyzję podjął dla dobra drużyny. W porozumieniu z zawodnikami i sztabem. "Przegląd Sportowy Onet" rzekomo ustalił nawet nazwiska piłkarzy z którymi o zmianie kapitana reprezentacji rozmawiał selekcjoner (Piotr Zieliński, Jakub Kiwior, Jan Bednarek i Przemysław Frankowski). Tymczasem PZPN wydał w nocy komunikat, że... Probierz podjął decyzję samodzielnie, a żadnego spotkanie z radą zespołu nie było.
Kulesza nie może chować głowy w piasek
Cezary Kulesza również wcześniej dystansował się od sprawy, zrzucając odpowiedzialność na Probierza. Czy tak powinien zachować się szef PZPN w obliczu największego konfliktu w reprezentacji Polski od lat? Zbigniew Boniek z przekąsem dywaguje, że gdyby on nadal był prezesem, to do całej sytuacji by nie doszło. Można byłego piłkarza AS Romy i Juventusu lubić, albo nie, ale wydaje się, że w tym wypadku ma rację.
Kulesza nie podjął żadnych kroków by Lewandowski wrócił do kadry i zażegnać konflikt, ale wkrótce może zostać do tego zmuszony. Sponsorzy płacą PZPN krocie, ale oczekują, że w reklamach występować będzie snajper Barcelony. Kibice na mecze przychodzą dla reprezentacji i dla Lewandowskiego. Czy ktoś przychodzi dla Probierza?