Niemcy – Polska 3:1 (Frankfurt, 4 września 2015)
To mecz, który przeszedł do historii polskiej piłki – i to mimo porażki. Właśnie to kapitalne podanie na głowę Roberta Lewandowskiego w meczu z Niemcami we Frankfurcie nad Menem eksperci uznali za najpiękniejszą asystę Grosickiego w całej reprezentacyjnej karierze. Były reprezentant Wojciech Kowalczyk ocenił Grosickiego na 8 w skali 10, stwierdzając że przy golu, w trudnej sytuacji, dograł piłkę zewnętrzną częścią stopy do Lewandowskiego. Polska grała odważnie z mistrzami świata i zasługiwała na więcej.
Polska – Niemcy 2:0 (Warszawa, 11 października 2014)
11 października 2014 roku reprezentacja Polski pokonała Niemcy 2:0 w meczu eliminacji mistrzostw Europy. To był historyczny sukces – po raz pierwszy biało-czerwoni pokonali reprezentację Niemiec. Na dodatek sukces ten przyszedł kilka miesięcy po triumfie drużyny Joachima Loewa na mistrzostwach świata w Brazylii. Grosicki był jednym z kluczowych zawodników tamtego historycznego wieczoru.
Polska – Finlandia 5:1 (Gdańsk, 7 października 2020)
W tym towarzyskim spotkaniu Grosicki zdobył trzy bramki. To jeden z jego najbardziej produktywnych wieczorów w biało-czerwonej koszulce. Finlandia była dla Grosickiego szczególnie łaskawym rywalem przez całą karierę - w meczach towarzyskich z tym zespołem „Grosik" potrafił dawać prawdziwy popis, będąc motorem napędowym biało-czerwonych.
Euro 2016 – Polska – Portugalia (ćwierćfinał)
W pamiętnym ćwierćfinale mistrzostw Europy 2016 z Portugalią Grosicki rozegrał aż 104 minuty i zanotował asystę w meczu zakończonym remisem 1:1, w którym Polska odpadła po serii rzutów karnych 3:5. To był jeden z najważniejszych meczów w historii polskiej piłki - a Grosicki zagrał w nim naprawdę istotną rolę. Dogranie do Lewandowskiego na samym początku meczu - to było piękne!
Rumunia - Polska 0:3 (Bukareszt, 11 listopada 2016)
Pamiętna data i fenomenalny gol Kamila Grosickiego. Włączył swoje "turbo" i w pojedynkę rozmontował rumuńską obronę, pakując piłkę do siatki w wyjazdowym starciu. To był "Grosik" w najlepszym wydaniu. Bramka, jaką strzelił, zostanie w pamięci kibiców już na zawsze.
Legenda polskiej piłki
Kamil Grosicki grał w reprezentacji 18 lat, od 2008 do 2026 roku. W listopadzie 2025 r. w wyjazdowym spotkaniu z Maltą, zagrał po raz setny w drużynie narodowej. A w meczu barażowym ze Szwecją zaliczył swój 101. - i ostatni - występ w narodowych barwach.
„Turbogrosik" - bo tak go nazywali kibice - nie zawsze był najdoskonalszym technicznie zawodnikiem na boisku. Ale jego zaangażowanie, szybkość i nieprzewidywalność sprawiały, że każdy mecz z jego udziałem był emocjonujący. I właśnie za to Polacy kochali go najbardziej.