Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Ostatni taniec "Grosika". 5 meczów, z których zapamiętamy go w kadrze. ZOBACZ ZDJĘCIA

Kamil Grosicki przez lata regularnie zakładał koszulkę z orzełkiem na piersi, wystąpił w wielkich turniejach. Łącznie zanotował 101 meczów, 17 goli i 24 asysty. Wybranie pięciu najlepszych występów z tak bogatego dorobku to zadanie trudne, ale nie niemożliwe! Z czego go zapamiętamy?

Niemcy – Polska 3:1 (Frankfurt, 4 września 2015)

To mecz, który przeszedł do historii polskiej piłki – i to mimo porażki. Właśnie to kapitalne podanie na głowę Roberta Lewandowskiego w meczu z Niemcami we Frankfurcie nad Menem eksperci uznali za najpiękniejszą asystę Grosickiego w całej reprezentacyjnej karierze. Były reprezentant Wojciech Kowalczyk ocenił Grosickiego na 8 w skali 10, stwierdzając że przy golu, w trudnej sytuacji, dograł piłkę zewnętrzną częścią stopy do Lewandowskiego. Polska grała odważnie z mistrzami świata i zasługiwała na więcej.

Polska – Niemcy 2:0 (Warszawa, 11 października 2014)

11 października 2014 roku reprezentacja Polski pokonała Niemcy 2:0 w meczu eliminacji mistrzostw Europy. To był historyczny sukces – po raz pierwszy biało-czerwoni pokonali reprezentację Niemiec. Na dodatek sukces ten przyszedł kilka miesięcy po triumfie drużyny Joachima Loewa na mistrzostwach świata w Brazylii. Grosicki był jednym z kluczowych zawodników tamtego historycznego wieczoru.

Polska – Finlandia 5:1 (Gdańsk, 7 października 2020)

W tym towarzyskim spotkaniu Grosicki zdobył trzy bramki. To jeden z jego najbardziej produktywnych wieczorów w biało-czerwonej koszulce. Finlandia była dla Grosickiego szczególnie łaskawym rywalem przez całą karierę - w meczach towarzyskich z tym zespołem „Grosik" potrafił dawać prawdziwy popis, będąc motorem napędowym biało-czerwonych.

Euro 2016 – Polska – Portugalia (ćwierćfinał)

W pamiętnym ćwierćfinale mistrzostw Europy 2016 z Portugalią Grosicki rozegrał aż 104 minuty i zanotował asystę w meczu zakończonym remisem 1:1, w którym Polska odpadła po serii rzutów karnych 3:5. To był jeden z najważniejszych meczów w historii polskiej piłki - a Grosicki zagrał w nim naprawdę istotną rolę. Dogranie do Lewandowskiego na samym początku meczu - to było piękne!

Rumunia - Polska 0:3 (Bukareszt, 11 listopada 2016)

Pamiętna data i fenomenalny gol Kamila Grosickiego. Włączył swoje "turbo" i w pojedynkę rozmontował rumuńską obronę, pakując piłkę do siatki w wyjazdowym starciu. To był "Grosik" w najlepszym wydaniu. Bramka, jaką strzelił, zostanie w pamięci kibiców już na zawsze.

Legenda polskiej piłki

Kamil Grosicki grał w reprezentacji 18 lat, od 2008 do 2026 roku. W listopadzie 2025 r. w wyjazdowym spotkaniu z Maltą, zagrał po raz setny w drużynie narodowej. A w meczu barażowym ze Szwecją zaliczył swój 101. - i ostatni - występ w narodowych barwach.

„Turbogrosik" - bo tak go nazywali kibice - nie zawsze był najdoskonalszym technicznie zawodnikiem na boisku. Ale jego zaangażowanie, szybkość i nieprzewidywalność sprawiały, że każdy mecz z jego udziałem był emocjonujący. I właśnie za to Polacy kochali go najbardziej.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej