Polska sztafeta 4x400 metrów nie zdobędzie medalu na lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Eugene. "Aniołki Matusińskiego" zajęły dopiero piąte miejsce w biegu półfinałowym, a Małgorzata Hołub-Kowalik zmagania zakończyła w zakrwawionym bucie. Biało-czerwoni złożyli protest, który został jednak odrzucony.
"To był mój najgorszy obóz, jaki przygotowywał Polski Związek Lekkiej Atletyki" - powiedziała reprezentantka Polski na lekkoatletyczne mistrzostwa świata Adrianna Sułek, w rozmowie z portalem sport.tvp.pl. Sułek dodając, że nie można więcej pobłażać, wyjawiła, że podczas przygotowań problemem było nawet uzyskanie posiłków.
Wojciech Nowicki jest faworytem do zdobycia złotego medalu na rozpoczynających się w piątek lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Eugene. Biało-czerwoni w rzucie młotem mają niezwykle silną reprezentację, bo oprócz mistrza olimpijskiego w USA wystąpi także Paweł Fajdek. Wraz z nimi na stadionie pojawi się mniej utytułowany Marcin Wrotyński.