Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Sport

Ewa Swoboda w doskonałej formie: "Włożyłam w to całe serce"

Polscy sprinterzy znakomicie zaprezentowali się w piątkowy wieczór w upalnym Madrycie. Na dystansie 100 metrów Ewa Swoboda uzyskała 11,13, a Oliwer Wdowik - 10,10. Natalia Bukowiecka z czasem 50,14 była druga na 400 metrów. Polscy lekkoatleci z dorobkiem 133 pkt zajmują czwarte miejsce po drugim dniu drużynowych mistrzostw Europy.

Ewa Swoboda w swoim pierwszym starcie w sezonie letnim przebiegła 100 m w 11,13 i przegrała jedynie z Węgierką Boglarką Takacs, która czasem 11,06 ustanowiła rekord imprezy.

Reklama

Ewa Swoboda punktuje dla Polski

Jestem i wróciłam. Znowu sport sprawia mi przyjemność. Musiałam odpocząć po sezonie halowym. Stresowałam się pierwszym startem. Zdobyłam 15 pkt dla Polski. Włożyłam w to całe serce. Ta bieżnia jest bardzo szybka. Wiedziałam, że muszę przycisnąć. Jestem z siebie zadowolona. Szczyt formy ma przyjść na mistrzostwa świata w Tokio

- zaznaczyła Polka.

Oliwer Wdowik uzyskał 10,10, poprawił rekord życiowy w biegu na 100 m i awansował na trzecie miejsce w krajowych tabelach historycznych. Do rekordu Mariana Woronina zabrakło mu 0,10 sekundy. Polskiego sprintera wyprzedzili tylko Brytyjczyk Eugene Amo-Dadzie (10,07) i Holender Elvis Afrifa (10,10).

"Czuję duże wzruszenie i wdzięczność. Dopiero teraz pokazuję swój potencjał. Wiem, na co mnie stać. W tym roku jestem w stanie złamać barierę 10 sekund. Było dużo agresji w moim bieganiu przy jednoczesnym rozluźnieniu. Do końca miałem dużo energii i zachowałem dobrą technikę. W sporcie nie jest łatwo i trzeba trafić na dobrych ludzi. Jestem wdzięczny sztabowi za całą pracę, którą włożyli. W sztafecie 4x100 m mamy bardzo fajną ekipę, która może być najszybsza w historii" - powiedział Wdowik.

Natalia Bukowiecka za Femke Bol

Bieg na 400 m wygrała Holenderka Femke Bol, która poprawiła rekord imprezy na 49,48. Bukowiecka uzyskała swój najlepszy wynik w sezonie. Trzecia była Hiszpanka Paula Sevilla, która ustanowiła rekord życiowy - 50,70.

"Jestem zadowolona. Na początku trochę się wystraszyłam, że ruszyłam za szybko. Chciałam zostawić trochę sił na koniec. Udało się utrzymać drugie miejsce, które było planowane. Nie przegrałam z byle kim, więc jestem zadowolona. Powoli zbliżam się do swoich dobrych wyników. Mam nadzieję, że niedługo złożę to wszystko w całość i będzie lepiej. W tamtym roku nie miałam żadnej wpadki. Wszystko robiliśmy pod igrzyska. W tym sezonie chcemy trochę odpuścić. Nie jestem już taka młoda. Jak chcę jeszcze parę lat pobiegać, to musimy dawkować obciążenia" - wyjaśniła Bukowiecka w wypowiedzi dla TVP Sport.

Źródło: pap, niezalezna.pl
Reklama