Jagiellonia Białystok pokonała po ciekawym spotkaniu kończącym 34. kolejkę Ekstraklasy Pogoń Szczecin. Do końca rozgrywek pozostały trzy kolejki, a Jaga wskoczyła na czwarte miejsce w tabeli - gwarantujące start w eliminacjach Ligi Europy.
Spotkanie zaczęło się znakomicie dla gospodarzy, którzy wyszli na boisko w bardziej niż zwykle ofensywnym ustawieniu, z nominalnym jednym defensywnym pomocnikiem w pierwszym składzie. Po siedmiu minutach Jagiellonia prowadziła bowiem 2:0, strzelając bramki po dwóch rzutach rożnych. Najpierw z pola karnego trafił Jesus Imaz lokując piłkę pod poprzeczką bramki szczecinian, potem Ivan Runje, zupełnie niepilnowany przez obrońców Pogoni, zdobył gola strzałem głową.
W tej fazie meczu Jagiellonia grała składnie, widoczny był w jej akcjach Litwin Arvydas Novikovas. Ale od straty drugiej bramki goście coraz odważniej atakowali, zaś białostoczanie coraz głębiej cofali się w grze obronnej. I w 21. min Pogoń zdobyła bramkę kontaktową, gdy po składnej akcji prawą stroną piłka trafiła w polu karnym do Sebastiana Kowalczyka, który pokonał słowackiego bramkarza Jagiellonii Mariana Kelemena.
.@Jagiellonia1920 nie przegrała z @PogonSzczecin już od 8⃣ spotkań, seria potrwa dłużej?
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 6 maja 2019
⏸️ #JAGPOG 2:1 pic.twitter.com/zVXXBXrDhB
Pogoń nadal utrzymywała się przy piłce, bo Jagiellonia zupełnie oddała inicjatywę, ograniczając się do obrony i gry z kontry. W 28. min błysnął w zespole gospodarzy Martin Kostal, który dobrze uderzył zza pola karnego, ale 21-letni bramkarz portowców Jakub Bursztyn zdołał to uderzenie zbić na słupek. W odpowiedzi po strzale głową Soufiana Benyaminy piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła za bramkę Jagiellonii. W 34. min Kelemen obronił strzał Ricardo Nunesa.
Po przerwie i zmianie w składzie Jagiellonia zaczęła lepiej radzić sobie z atakami Pogoni, a do tego sama grała ofensywniej. Strzelali Imaz i Martin Pospisil; ten ostatni minimalnie chybił z dystansu. W 66. min znowu swoje umiejętności strzeleckie pokazał Imaz. Pogoń źle wyprowadzała akcję, piłkę przejął Novikovas, zagrał w polu karnym do Hiszpana, a ten, choć na raty, płaskim mierzonym strzałem zdobył swego drugiego gola w tym meczu.
Przy dwubramkowej przewadze Jagiellonia znowu nieco się cofnęła i znowu w takiej sytuacji straciła bramkę. W 78. min z rzutu wolnego z ok. 30 metrów sprytnie przy słupku uderzył Zvonimir Kozulj i pokonał Kelemena, który mógł jednak więcej zrobić przy tym strzale. Był to dwusetny mecz w polskiej ekstraklasie doświadczonego słowackiego bramkarza.
Wynik ustalił Pospisil. Tym razem niezbyt dobrze zachował się w bramce gości Jakub Bursztyn. Czeski pomocnik Jagiellonii uderzył lewą nogą zza pola karnego, nieco zasłonięty bramkarz Pogoni piłki nie sięgnął i białostoczanie wygrali 4:2.
? W 5⃣ ostatnich meczach na stadionie @Jagiellonia1920 padły aż 2⃣3⃣ gole!#JAGPOG pic.twitter.com/Cbvh9oCsau
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 6 maja 2019
Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin 4:2 (2:1)
Bramki: 1:0 Jesus Imaz (3), 2:0 Ivan Runje (7-głową), 2:1 Sebastian Kowalczyk (21), 3:1 Jesus Imaz (66), 3:2 Zvonimir Kozulj (78-wolny), 4:2 Martin Pospisil (88)