Van der Hart był bohaterem półfinałowego meczu Pucharu Polski, w którym Lech w Poznaniu przegrał po rzutach karnych z Lechią Gdańsk (3-4). W serii jedenastek Holender doznał urazu barku, ale mimo to bronił do końca meczu.
Mickey van der Hart był bohaterem Lecha w Pucharze Polski. Teraz czeka go długa przerwa z powodu kontuzji
Mickey van der Hart w konkursie rzutów karnych zwichnął staw barkowy. Golkiper mimo poważnej kontuzji się nie poddał, po czym obronił strzał rywala mając nastawiony bark... 😱
— Maciek Łanczkowski (@mlanczkowski) July 9, 2020
Chapeau bas i szybkiego powrotu do zdrowia! 👏👏👏https://t.co/l8U3eTKlth
Pierwotnie lekarze zakładali, że nie będzie potrzebna operacja, a bramkarz będzie mógł wrócić do treningów po ok. sześciu tygodniach rehabilitacji. Okazało się jednak, że zabieg był konieczny.
Nie przesądzaliśmy tego od początku, bo są sytuacje, w których leczenie zachowawcze pomaga. Od początku mówiliśmy także, że skorzystamy również z konsultacji zagranicznych. Po nich już byliśmy stuprocentowo pewni, że potrzebny jest zabieg, który odbył się we wtorek w Holandii. Wszystko się udało. Teraz Mickiego czeka żmudna rehabilitacja, a przerwa w grze potrwa około pięciu miesięcy
- powiedział szef sztabu medycznego Lecha Krzysztof Pawlaczyk, cytowany przez oficjalną stronę klubową.
Van der Hart w niedawno zakończonym sezonie zagrał w 39 spotkaniach w lidze i Pucharze Polski. Kandydatami na jego zastępstwo są Filip Bednarek (ostatnio występujący w SC Heerenveen), który w czerwcu podpisał kontrakt z poznańskim klubem oraz Miłosz Mleczko, grający dotychczas w drugoligowym zespole rezerw.