W posiedzeniu sejmowej komisji infrastruktury uczestniczyła prezes PKP Cargo Agnieszka Wasilewska – Semail. Mówiła tam, że spółka jeszcze w tym roku wystąpi „o pokrycie tych szkód, które zostały w sposób bezpośredni lub pośredni spółce wyrządzone” poprzez tzw. decyzję węglową z 2022 r., ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego, gdy po embargu na rosyjski węgiel na polskim rynku wystąpił niedobór tego surowca. Były zarząd PKP Cargo skierował tabor spółki do przewozu węgla z nadbałtyckich portów, co odbyło się kosztem porzucenia innych, komercyjnych i rentownych zleceń.
Do sprawy podczas konferencji prasowej w Sejmie odniósł się były poseł PiS Dariusz Seliga, który w tamtym czasie kierował spółką. - Ta decyzja węglowa na ten czas była jedną z najlepszych podjętych decyzji, jaką mógł podjąć polski rząd, zapewniając w ten sposób bezpieczeństwo polskiemu społeczeństwu. Dzisiaj się o tym mówi z innej perspektywy oczywiście, ale wtedy to miało swoją wagę - ocenił Seliga.
Dodał, że to, czy PKP Cargo „ma wozić i za ile” sprowadzany węgiel, „w ogóle nie miało wtedy znaczenia”. - Znaczenie miało, czy PKP Cargo da radę rozwieźć (węgiel), żeby ludzie nie zmarzli, żeby w domach opieki, w domach dziecka, w szpitalach nie zabrakło wtedy ciepła - podkreślił były prezes spółki.
Następnie Seliga wraz z posłami PiS, w tym Andrzejem Adamczykiem, który był ministrem infrastruktury w rządzie Zjednoczonej Prawicy, wskazywali na to, że działania obecnej władzy działają na szkodę PKP Cargo.
- To nie tylko zwolnienia tysięcy znakomicie wykształconych, przygotowanych zawodowo do realizacji zadań przewozowych pracowników. To także wyprzedaż majątku ruchomego i nieruchomego
- powiedział były szef MI. Jak wskazał, chodzi m.in. o sprzedaż nieruchomości o znaczeniu strategicznym czy ponad 10 tys. wagonów towarowych - tzw. węglarek.
- PKP Cargo jest w trakcie restrukturyzacji prowadzącej do likwidacji
- ocenił Adamczyk.
Poseł PiS Mariusz Krystian zwrócił uwagę, że wagony, na które PKP Cargo ogłosiła przetarg w celu zezłomowania, są wielofunkcyjne i mogą przydać się np. przy odbudowie Ukrainy. Ocenił, że w takim przypadku flota ta może stanowić „decydujący atut do tego, żeby PKP Cargo na tej odbudowie również mogło zarobić”.
- Okazuje się, że specyfikacja tego postępowania (przetargu - red.) wskazuje, że złomowanie tych wagonów jest czysto teoretyczne, ponieważ ono się odbywa tylko i wyłącznie na podstawie oświadczenia, które przy takiej ilości sprzedawanych wagonów jest w zasadzie niekontrolowalne
- powiedział Mariusz Krystian. Dodał, że w takim przypadku istnieje możliwość, iż wagony odkupi konkurencja.
Ponadto Krystian, odnosząc się do zwolnień, zaznaczył, że szkolenie wykwalifikowanej kadry jest czasochłonne i kosztowne, a - jak przekazał - „już zwolniono kilka tysięcy osób, a na ten rok i na kolejny planowanych do zwolnienia jest ponad 2,5 tysiąca osób”.
Krystian ocenił, że działania zarządu PKP Cargo prowadzą do „dewastacji sreber rodowych”, które będą „niemożliwe do odtworzenia albo bardzo trudne do odtworzenia.
- Dlatego też nasze postępowanie w tej sprawie i tak dość twarda postawa związana z możliwością zawiadomienia do prokuratury dotycząca działań zarządu spółki PKP Cargo
- powiedział Krystian.
Natomiast poseł PiS Tadeusz Chrzan wskazał, że po dalszej analizie wszystkich działań zarządu spółki „w imię odpowiedzialności za polski majątek narodowy” politycy PiS będą zmuszeni do skierowania do prokuratury zapytania, „czy te działania rzeczywiście są nacechowane nieudolnością, czy też są to działania przemyślane na oddanie rynku polskich przewozów”.