Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Żurek przekonuje, że... przechytrzył prezydenta. "Ogrywamy go"

Waldemar Żurek w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przekonywał, że obóz rządzący skutecznie realizuje swoje cele mimo działań prezydenta Karola Nawrockiego. Minister sprawiedliwości posunął się nawet do stwierdzenia, że to jego środowisko polityczne „ogrywa prezydenta”. Jednocześnie odniósł się do doniesień o możliwych zmianach na czele jego resortu i stwierdził, że jego pozycja pozostaje mocna.

Autor:

W poniedziałkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” minister sprawiedliwości został zapytany o ocenę działań prezydenta Karola Nawrockiego w obszarze wymiaru sprawiedliwości. Żurek nie ukrywał, że jego zdaniem działania głowy państwa nie zablokowały planów obecnej większości. Pokusił się też o dość zaskakującą tezę. 

Nie zgadzam się. Bo to my ogrywamy prezydenta, tylko metodami zgodnymi z prawem 

– stwierdził Żurek.

Minister przekonywał, że mimo prezydenckiego weta wobec ustawy dotyczącej Krajowej Rady Sądownictwa rządzący znaleźli sposób na realizację swoich założeń. Jak twierdził, w otoczeniu prezydenta liczono na zablokowanie zmian, jednak – według jego relacji – taki scenariusz się nie sprawdził.

"To nasz wielki sukces" – ocenił Żurek, odnosząc się do działań wokół KRS.

"Śliwki robaczywki"

W rozmowie poruszono również temat Łukasza Piebiaka, byłego wiceministra sprawiedliwości z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy, który znalazł się w składzie nowej KRS.

Pytany o tę kwestię Żurek odpowiedział: "w każdym koszu trafiają się śliwki robaczywki".

Jednocześnie stwierdził, że obecna Rada spełnia standardy, które jego środowisko uważa za właściwe.

Dymisja? Żurek jest przekonany o swojej "mocnej pozycji"

Minister z rządu Tuska odniósł się także do medialnych spekulacji dotyczących jego przyszłości politycznej. W ostatnich tygodniach pojawiały się nieoficjalne informacje sugerujące, że szef rządu może rozważać zmiany w kierownictwie resortu sprawiedliwości.

Żurek jest jednak przekonany, że jego pozycja nie jest w żaden sposób zagrożona.

Moim zdaniem moja pozycja jest stabilna i silna

– powiedział.

Przyznał wprawdzie, że polityka bywa nieprzewidywalna, ale jednocześnie zasugerował, że informacje o jego rzekomo słabnącej pozycji mają charakter celowych przecieków.

– Rozpuszczanie plotek o tym, że „Żurek jest do odstrzału”, to próby utrudniania mojej codziennej pracy. Ale to się nie uda – stwierdził.

"Rozliczenia" nie idą zgodnie z planem?

W wywiadzie pojawił się również temat pozwów regresowych wobec części sędziów Sądu Najwyższego, które były zapowiadane już wiele miesięcy temu. Mimo wcześniejszych deklaracji konkretne działania nadal nie zostały podjęte.

Pytany o ten brak postępów minister odpowiedział wprost: "Tu mnie macie. Bo nie wszystko zależy ode mnie".

Żurek tłumaczył opóźnienia złożonością procedur oraz koniecznością uzgodnień między kilkoma instytucjami państwowymi. Zapowiedział jednak, że sprawa może ruszyć jeszcze przed końcem sierpnia.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Rz

NAJNOWSZE Polska