Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zbyt łagodna kara za piekło dzieci ze strony działaczki KO z Kłodzka. Rodzice biorą sprawy w swoje ręce

Zdesperowani rodzice pokrzywdzonych dzieci w aferze pedofilskiej w Kłodzku chcą złożyć zbiorowy pozew cywilny wobec b. działaczki KO Kamili L. – dowiedział się portal Niezalezna.pl. Są oburzeni skandalicznie niskim wyrokiem sądu pierwszej instancji. Prokuratura, póki co, nie zdecydowała się na apelację.

Nieprawomocny wyrok w sprawie Kamili L. (obecnie Kamili W.) zapadł 18 marca. Kobieta została uznana winną nieudzielenia pomocy córce - małoletniej poniżej 15. roku życia, która była ofiarą przestępstw o charakterze seksualnym ze strony jej męża. Uznano ją również za winną współudziału z mężem w znęcaniu się nad zwierzętami. Zarejestrowane zostały sceny zoofilskie z jej udziałem, w których była świadoma i była stroną czynną, a nie tylko bierną.

Cały proceder miał trwać w latach 2011-2022. Sąd Okręgowy w Świdnicy wymierzył jej karę 6,5 roku, mimo że prokuratura żądała 18 lat pozbawienia wolności. 

Tydzień wcześniej w tym samym sądzie na karę 25 lat pozbawienia wolności został skazany 45-letni mąż Kamili L. - Przemysław L.

Mężczyznę uznano winnym wszystkich stawianych mu 26 zarzutów związanych przede wszystkim z wykorzystywaniem seksualnym osób małoletnich poniżej 15. roku życia, narażeniem na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez podawanie substancji odurzających, znęcaniem się nad zwierzętami oraz utrwalaniem treści o charakterze seksualnym.

Zeznania obciążające Kamilę L. zostały zlekceważone?

Poszkodowanych przez niego było 9 osób , w tym niepełnoletnich członków rodziny małżeństwa. Zeznawali na rozprawie Przemysława L. Według informacji Niezależna.pl. kilka poszkodowanych osób stwierdziło przed sądem, że Kamila L. mogła zakończyć proceder na bardzo wczesnym etapie, nie narażając kolejnych ofiar, doskonale wiedziała o nim, mogła mieć zarejestrowane materiały z wielu przestępstw – a mimo to nie zrobiła z tym niczego.  

Czy sąd wydając wyrok na Kamili L. wziął te zeznania pod uwagę? Mało na to wskazuje. Jak się okazuje, pokrzywdzeni w sprawie Przemysława L .( z jednym wyjątkiem – ich córki) nie zeznawali na procesie Kamili L. 

Dlaczego sprawy Przemysława L. i Kamili L. zostały rozdzielone? Przecież w obu postępowaniach materiał dowodowy dotyczący ohydnych czynów był albo tożsamy albo zbliżony w swej treści. 

Postępowania karne przeciwko Przemysławowi L. oraz Kamili W. wpłynęły do Sądu Okręgowego w Świdnicy jako dwie odrębne sprawy i tak były prowadzone na etapie postępowania sądowego. Decyzję o takim sposobie procedowania podjęła prokuratura, ponieważ Kamila W. w sprawie Przemysława L. ma status osoby pokrzywdzonej

– tłumaczy Sąd Okręgowy w Świdnicy w odpowiedzi na nasze pytania. Teraz zapowiadają - w rozmowie z portalem Niezalezna.pl. - złożenie pozwu cywilnego wobec Kamili L.

Jesteśmy zdesperowani. Według nas rola Kamili L. jest bardzo duża w tej sprawie. Musi zapłacić za swoje czyny 

- mówią.

"Prokurator i sędzia w jednym"

Tu pojawia się problem. Na czym polegała domniemana „krzywda” kobiety? Miała zostać potajemnie nagrana przez męża ukrytą kamerą i być nakłaniana do złożenia fałszywych zeznań. Za oba te czyny Przemysławowi L. zostały wymierzone nieprawomocnie kary po roku pozbawienia wolności. 

Dzięki tym decyzjom śledczych i statusem pokrzywdzonej w świdnickim sądzie Kamila L. występowała w charakterze oskarżycielki posiłkowej. Potwierdziliśmy, że uczestniczyła w całym procesie Przemysława L., była obecna na sali rozpraw na każdym terminie rozprawy, w tym także była na ogłoszeniu wyroku. Wzburzyło to – według naszych informacji – poszkodowane osoby.  Dochodziło do sytuacji, gdy część z nich zwracało się do niej na sali rozpraw per „oskarżona”, co spotykało się z każdorazową interwencją sądu.

Zachowywała się jakby była sędzią i prokuratorem w jednym. Biła z niej pewność swego. Była na przesłuchaniach świadków. Zapoznawała się z aktami w sądowej bibliotece

– twierdzą osoby uczestniczce w procesie, które rozmawiały z Niezależna.pl. 

W sprawie Kamili L. uzasadnienie zostało sporządzone 30 kwietnia. 4 maja 2026 roku Sąd Okręgowy w Świdnicy przesłał do stron, które złożyły wnioski o sporządzenie uzasadnienia wyroku, stosowną korespondencję. Od daty jej odbioru mają 14 dni na wniesienie apelacji. Dotyczy to także prokuratury.  

Jak ustalił portal Niezalezna.pl, pismem z 24 marca 2026 r. Prokurator Generalny Waldemar Żurek zwrócił się do Prokuratora Krajowego o przekazanie szczegółowych informacji dotyczących sprawy Kamili L. - w tym rozstrzygnięcia oraz stanowiska prokuratora co do zasadności wniesienia apelacji, ze szczególnym uwzględnieniem orzeczonej kary. 6 dni później, 30 marca, Dyrektor Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej skierował pismo do Prokuratora Regionalnego we Wrocławiu z prośbą o ocenę zasadności wniesienia apelacji z uwagi na ewentualną rażącą niewspółmierność kary, a także o przesłanie odpisu wyroku i aktu oskarżenia.

Pisemne uzasadnienie wyroku ws. Przemysława L. ciągle nie jest sporządzone. Sąd dał sobie na to czas do połowy maja. 

Źródło: Niezależna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej