Media obiegła informacja o ataku na kobietę. Mieszkanka zakopiańskiej Olczy z obrażeniami na brzuchu uciekła do najbliższych zabudowań i poprosiła o pomoc. Twierdziła, że została zaatakowana na ulicy przez nożownika, który ją ranił, ale udało się jej oswobodzić.
Na miejsce wezwano służby. Ratownicy medyczni udzielili jej pierwszej pomocy i przewieźli do szpitala. Została opatrzona i jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
"Na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole, które rozpoczęły poszukiwania sprawcy. Trwa obława na napastnika. Funkcjonariusze zabezpieczają ślady i ustalają okoliczności zdarzenia"
– przekazała Anna Zbroja, rzecznik małopolskiej policji.
Intensywne poszukiwania zostały jednak przerwane. Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter RMF FM, wszystko wskazuje na to, że do ataku w ogóle nie doszło.
Szczegóły sytuacji nie są jak dotąd znane. Policja po przejrzeniu monitoringu miejskiego i weryfikacji miejsca zdarzenia ma rozważa kilka różnych wersji, w tym ta, że kobieta doznała rany bez udziału osób trzecich.