Afera wokół Szpitala Południowego narasta. Na jaw wychodzą kolejne patologie - to już nie tylko szybka ścieżka przyjęcia i tzw. salonik VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej. Pod adresem młodego lekarza bez specjalizacji i jednocześnie aktywnego członka tej partii Dawida Kacprzyka padły poważne oskarżenia - badane będą przypadki śmierci na koordynowanym przez niego SOR.
Do sprawy odniósł się podczas konferencji prasowej Waldemar Żurek. Minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny przekazał, że zabezpieczana jest w tej sprawie dokumentacja medyczna i przesłuchane zostaną osoby, które zdecydują się zeznawać. Dodał jednak, że w tej chwili nie trwają czynności w celu zabezpieczenia dokumentów w Szpitalu Południowym.
Czytaj także: "Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy". Lekarz powiedział wprost, co działo się w Szpitalu Południowym
Został także zapytany, czy prokuratura zamierza przesłuchać Dawida Kacprzyka.
Myślę, że to jest absolutnie niezbędne
- podkreślił.
Podkreślił, że priorytetem badania prokuratorów będzie kwestia tego, że lekarz bez specjalizacji kierował oddziałem ratunkowym.
Dopytywany przez dziennikarzy, czy prokuratura wie, gdzie przebywa Kacprzyk odparł, że nie.
Tego nie jestem w stanie powiedzieć. Nie wiem, ale nie sądzę, żeby się ukrywał
- powiedział Żurek.
[polecam:https://niezalezna.pl/polska/staje-w-szeregu-tych-ktorzy-za-niego-recza-mocne-wsparcie-dr-jedrzejewskiego/573435#google_vignette]