Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Więźniowie zaczynają pracę w lasach

Pracę w lasach Nadleśnictwa Łopuchówko i Antonin rozpoczynają od października osadzeni dzięki porozumieniu zawartemu między Lasami Państwowymi a Służbą Więzienną – poinformowała Regionalna Dyrekcja lasów Państwowych w Poznaniu (RDLP).

Autor:

Osadzeni m.in. z Zakładu Karnego w Koziegłowach i z Aresztu Śledczego w Ostrowie Wielkopolskim będą kierowani do prostych prac leśnych, sadzenia lasu czy prac porządkowych.

RDLP poinformowała, że trwa zawieranie porozumień między poszczególnymi nadleśnictwami a zakładami karnymi. To efekt podpisania w połowie września porozumienia przez szefów Służby Więziennej i Lasów Państwowych w sprawie zatrudniania osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych przy pracach leśnych.

Wówczas ustalono, że szczegółowe zasady zatrudniania osadzonych określą umowy zawierane pomiędzy nadleśnictwem a dyrektorami konkretnych placówek.

Jak poinformował dyrektor RDLP w Poznaniu Andrzej Konieczny, na terenie poznańskiej dyrekcji Lasów Państwowych pierwsze takie umowy zostały już zawarte. Kolejne umowy zawrą wkrótce następne nadleśnictwa.

Zdaniem RDLP, współpraca leśników z Służbą Więzienną będzie stanowiła wsparcie kadrowe dla wykonawstwa prac terenowych oraz da więźniom możliwość adaptacji społecznej, resocjalizacji i edukacji leśnej.

RDLP podała, że porozumienie zawarte we wrześniu na szczeblu centralnym jest kontynuacją realizowanego programu "Praca dla więźniów", którego celem jest zwiększanie powszechności zatrudnienia, w szczególności w formie odpłatnej wśród skazanych oraz wspieranie readaptacji społecznej osób przebywających w jednostkach penitencjarnych, a w szczególności ich aktywizacji zawodowej.

Jak podkreślono, skazani pracowali już w lasach, m.in. przy oczyszczaniu pasów przeciwpożarowych i grodzeniu upraw leśnych, uprzątali śmieci i budowali skrzynki lęgowe dla ptaków.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej